To miejsce dla czternaściorga dzieci, które z różnych powodów nie mogą wychowywać się w swoich rodzinnych domach. Podopieczni mają do dyspozycji m.in. pokoje, świetlicę i kuchnię, w której pod opieką wychowawców przygotowują posiłki. Są też miejsca do nauki i terapii oraz osobne pomieszczenie, w którym dzieci mogą spotykać się z rodzicami.
Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Wałczu Roman Rosochacki, placówka daje przede wszystkim możliwość zapewnienia opieki nastolatkom, którym trudniej znaleźć rodzinę zastępczą.
- Otwarcie tej placówki powoduje, że jesteśmy w stanie zabezpieczyć więcej miejsc dla dzieci powyżej 10. roku życia. Mamy w tej chwili także nastolatków, nawet w wieku 17 lat. Trudniej umieszczać ich w rodzinach zastępczych. To już są dzieci, które długo przebywały w niekorzystnym dla nich środowisku, wymagają dużego wsparcia, a jednocześnie wchodzą w trudny okres dojrzewania. Nie zawsze rodziny zastępcze decydują się więc na ich przyjęcie, a placówka w tej chwili w pełni nam to zabezpiecza - mówił Roman Rosochacki.
Wychowawczyni z „Przyjaznej Przystani” Jolanta Andrukajtis podkreśliła, że dzieci potrzebują przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa i bliskości.
- Dzieci idą do szkoły, przeżywają różne sytuacje z kolegami i koleżankami, a także między sobą tutaj, w placówce. Pomagamy im rozwiązywać różnego rodzaju konflikty i wspieramy je emocjonalnie. Dzieci przeżywają przede wszystkim rozstania z rodzicami. My jesteśmy od tego, żeby dać im namiastkę rodziny – przytulić, poczytać bajkę, porozmawiać i wyjaśnić, co się dzieje i dlaczego - przekazała Jolanta Andrukajtis.
„Przyjazna Przystań” powstała w budynku dawnej stacji dializ. Adaptacja obiektu kosztowała około 6,5 miliona złotych i zakończyła się po ponad dwóch latach prac. Jak podkreśla starosta wałecki Bogdan Wankiewicz, mimo licznych problemów i dodatkowych kosztów inwestycję udało się zrealizować.
- Problemów i barier było bardzo dużo, ale udało się je wszystkie pokonać. Początkowo mieliśmy przeznaczone na ten cel ponad 3,5 miliona złotych, finansowane przez kilka podmiotów. Po wejściu w inwestycję i sprawdzeniu, co trzeba jeszcze zrobić, koszty wzrosły o kolejne 3 miliony złotych. Te pieniądze musieliśmy wyłożyć z własnych środków. To była dobra inwestycja, bo 14 dzieci tutaj zamieszkało. To dzieci, które mają bardzo trudną sytuację rodzinną i trzeba było im pomóc - podkreślił Bogdan Wankiewicz.
„Przyjazna Przystań” to część większego projektu, który realizuje Starostwo Powiatowe w Wałczu. Samorząd chce, by w każdej gminie na terenie powiatu działał też rodzinny dom dziecka. Pierwszy ma powstać w przyszłym roku w Mirosławcu.
Przemysław Grabiński/aś