W czwartkowy poranek w parku koło Koszalińskiej Biblioteki Publicznej pracownicy Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach wraz z uczniami i nauczycielami koszalińskiego „Elektronika” posadzili drzewo ku pamięci Janka Stawisińskiego, jednej z ofiar pacyfikacji kopalni „Wujek” i byłego ucznia tej szkoły.
Jest to część ogólnopolskiej akcji zainicjowanej przez ŚCWiS, która ma przypominać o tragicznych wydarzeniach z grudnia 1981 roku i pielęgnować pamięć o ich ofiarach.
- Wykorzystujemy specyficzną cechę drzewa, a mianowicie jego długowieczność, jako symbol pamięci. W Koszalinie posadziliśmy drzewo nr 19 i jesteśmy w połowie akcji, która trwa do końca roku - powiedział reprezentant śląskiego centrum Michał Dziubek.
Anetta Wilk, dyrektorka „Elektronika” przyznała, że Janek Stawisiński stał się drugim, nieoficjalnym, patronem szkoły. - Od 2023 roku mamy tablicę pamiątkową, organizowane są spotkania młodzieży z górnikami oraz coroczna wizyta na cmentarzu i złożenie hołdu temu młodemu człowiekowi - wymieniała dyrektor.
Na uroczystości pojawił się m. in.
Jan Staniaszek, który był kolegą Janka Stawisińskiego. -
Chodziłem z nim do jednej klasy, przez trzy lata. Najwyższy z nas,
był gospodarzem klasy. Zawsze można się było do niego zgłosić z
problemem. O jego śmierci dowiedziałem się po wyjściu z wojska.
Bardzo to przeżyłem - wspominał Jan Staniaszek.
Janek Stawisiński urodził się w 1960 roku. Wraz z rodzicami i rodzeństwem mieszkał w Koszalinie. Od 25 września 1979 roku pracował jako górnik w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek”. Należał do NSZZ „Solidarność”. Był jednym z dziewięciu górników, którzy zginęli w wyniku pacyfikacji kopalni 16 grudnia 1981 roku. Postrzelony w głowę zmarł w szpitalu 25 stycznia 1982 roku.
Radosław Zmudziński/zas