Dr Grobelski przypomniał, że 15 sierpnia to nie tylko Święto Wojska Polskiego, ale także rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej. - To był kluczowy moment w historii Polski - zaznaczył.
Historyk zwrócił uwagę na ogromną dysproporcję sił, ponieważ Wojsko Polskie liczyło około 360 tysięcy żołnierzy, podczas gdy Armia Czerwona miała ich około 950 tysięcy, jednak Polacy dysponowali dobrze wyszkolonymi kadrami i skutecznym radiowywiadem. - Rosjanie tej bitwy pod Warszawą nie mogli wygrać, ponieważ mieliśmy doskonały radiowywiad, który czytał rosyjskie depesze - mówił dr Grobelski.
Święto Wojska Polskiego było obchodzone również po II wojnie światowej - do 1947 roku, mimo obecności Armii Czerwonej w Polsce. - To był chichot historii - ocenił, wskazując, że komunistyczne władze zdawały sobie sprawę, iż zakazanie tego święta mogłoby wywołać nieprzewidziane reakcje wśród polskich żołnierzy.
Dr Grobelski przypomniał również postać patrona Muzeum Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie - pułkownika Stanisława Paszkiewicza, który jako uczeń gimnazjum przerwał naukę i wraz z kilkudziesięcioma kolegami poszedł na front w 1920 roku.
Więcej w poniższej rozmowie.
Sławomir Kamola/aś