Jak mówi lek. kardiolog Wojciech Zboiński, kierownik pracowni hemodynamiki, uruchomienie drugiej pracowni zwiększy przede wszystkim bezpieczeństwo pacjentów, ale poprawi także warunki pracy lekarzy. Jak podkreśla, zdarzają się sytuacje, w których do szpitala jednocześnie trafiają dwie osoby z zawałem.
- Druga pracownia umożliwi nam pełny rozwój i wprowadzanie nowych procedur. Myślimy między innymi o wszczepianiu sztucznej zastawki metodą przezskórną czy rotablacji, czyli udrażnianiu naczyń wieńcowych w sytuacjach, gdy nie można tego zrobić za pomocą standardowej angioplastyki wieńcowej - mówi lek. Wojciech Zboiński.
Inwestycja została zrealizowana dzięki dofinansowaniu z Krajowego Planu Odbudowy. Szpital kupił między innymi nowoczesny angiograf wraz z niezbędnym wyposażeniem oraz zestaw do zabiegów leczenia migotania przedsionków. Jak mówi dr n. med. Elżbieta Zinka, koordynator oddziału kardiologii, odnowiono także pracownię wszczepiania rozruszników.
- Aparat, na którym pracowaliśmy, miał już 12 lat. Dzięki inwestycji udało się kupić nowe urządzenie za prawie milion złotych. W naszym ośrodku wszczepiamy około 400 rozruszników rocznie, dlatego zwiększy to możliwości, bezpieczeństwo i skuteczność leczenia - wyjaśnia dr n. med. Elżbieta Zinka.
Szpital rozszerzy również możliwości leczenia migotania przedsionków metodą elektroporacji. W ramach inwestycji zakupiono ponadto nowe monitory, łóżka i ssaki.
Oddział kardiologii Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie rocznie przyjmuje ponad 3,5 tysiąca pacjentów. Lekarze leczą około 800 zawałów serca i wykonują blisko 900 angioplastyk.
Katarzyna Chybowska/aś