Zaproszenie Marceliny Marciniak przyjęli: Magdalena Burduk, dyrektor Darłowskiego Ośrodka Kultury oraz Marcin Maślanka ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Gryf”.
Magdalena Burduk - dyrektor Darłowskiego Ośrodka Kultury
Darłowo w okresie wakacji stawia nie tylko na wydarzenia muzyczne, ale także na poznawanie historii miasta. O kulturalnej ofercie, festiwalach oraz projekcie „Pamięciownik” opowiedziała Magda Burduk, dyrektor Darłowskiego Ośrodka Kultury.
Jak podkreśliła dyrektor Darłowskiego Ośrodka Kultury, współczesny nadmorski kurort nie może opierać swojej oferty wyłącznie na plaży. Turyści coraz częściej szukają także wydarzeń kulturalnych i możliwości poznania miejsca, do którego przyjeżdżają.
- Potwierdza to nie tylko to, że oczekują tych wydarzeń, ale też przychodzą na nie. Frekwencja ma dla nas znaczenie i jest dowodem na to, że idziemy w dobrym kierunku, a to, co robimy, jest doceniane - mówiła Magda Burduk.
Wakacyjny kalendarz Darłowa wypełniają wydarzenia muzyczne. Wśród nich jest festiwal Wave up oraz osiemnasta edycja festiwalu Reggaenwalde.
- Festiwalu Reggaenwalde to ważna impreza, nie tylko dlatego, że od 18 lat pojawia się w naszym kalendarzu wydarzeń, ale przede wszystkim dlatego, że powstała z oddolnej inicjatywy mieszkańca - mówiła Magda Burduk.
Jak dodała, za organizacją festiwalu od początku stoi Robert Gorgol, związany z Darłowskim Ośrodkiem Kultury. Tegoroczna edycja odbędzie się 7 i 8 sierpnia w porcie w Darłówku.
Podczas rozmowy poruszony został także temat projektu „Pamięciownik”. To inicjatywa Centrum Archiwistyki Społecznej, której celem jest zachowanie historii mieszkańców i miasta.
- „Pamięciownik”to mobilny pawilon wystawienniczy, w którym powstanie wystawa tworzona przez samych mieszkańców. Będą oni mogli przynosić zdjęcia, dokumenty i pamiątki, które pomogą zachować historię swoich rodzin i osób związanych z Darłowem - wyjaśniła dyrektor Darłowskiego Ośrodka Kultury.
Marcin Maślanka ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Gryf”
Już jutro w Sianowie odbędą się obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Jednym z ich najważniejszych punktów będzie rekonstrukcja historyczna przygotowana przez Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „Gryf”. Tegoroczne widowisko nosi tytuł „Kierunek Wisła” i przeniesie widzów do jednego z najbardziej dramatycznych epizodów powstania - walk o Czerniaków.
Jak mówił Marcin Maślanka ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Gryf”, rekonstrukcje historyczne mają przede wszystkim wymiar edukacyjny.
- Widowiska historyczne organizowane są przez nas po to, żeby właśnie edukować i organizować żywe lekcje historii. Każdy element, który przedstawiamy, ma walor edukacyjny. Staramy się robić to tak, żeby było jak najlepiej odwzorowane w stosunku do oryginału - wydarzenia, konkretne miejsca czy postacie - podkreślił.
W poprzednich latach rekonstruktorzy pokazywali między innymi moment wybuchu Powstania Warszawskiego, zdobycie niemieckiego czołgu czy transportera opancerzonego. Tym razem skupią się na końcowym etapie walk.
- W tym roku przenosimy się do takiego końcowego, bardzo tragicznego epizodu Powstania Warszawskiego. Jest to obrona Czerniakowa i walki na Czerniakowie - najbardziej bolesne i często zapomniane wydarzenia. Wszyscy skupiają się na godzinie W, obronie Woli czy Starówce, natomiast Czerniaków to tragedia niezwykła - mówił Marcin Maślanka.
Rekonstrukcja pokaże działania między innymi batalionów wchodzących w skład zgrupowania „Kryska” i „Radosław”, które próbowały utrzymać przyczółek nad Wisłą i połączyć się z oddziałami po drugiej stronie rzeki. - Pokażemy walki bardzo brutalne, bardzo tragiczne i bez happy endu - zaznaczył gość.
Przygotowania do wydarzenia trwają kilka miesięcy. - Najpierw jest pomysł, na czym chcemy się skupić w danym roku. Później przygotowujemy sprzęt, broń historyczną, a ostatnie tygodnie to kompletowanie sylwetek, przygotowywanie mundurów. Każda dzielnica Warszawy to inna historia, inaczej wyglądali powstańcy, używali innej broni - wyjaśnił Marcin Maślanka.
Marcelina Marciniak/lp