Czteroletni chłopiec trafił do szpitala po tym, jak podczas jazdy na rowerku biegowym wyjechał z posesji wprost pod nadjeżdżający samochód. Do zdarzenia doszło na terenie powiatu słupskiego. Policja apeluje do rodziców i kierowców o szczególną ostrożność w czasie wakacji.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziecko bawiło się na podwórku pod opieką rodziców. W pewnym momencie niespodziewanie wyjechało z terenu posesji na jezdnię, gdzie doszło do zderzenia z samochodem osobowym. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Czterolatek został przetransportowany do szpitala. Kierowca samochodu był trzeźwy.
Policjanci podkreślają, że do tragedii zabrakło naprawdę niewiele. Jak przypominają, najmłodsze dzieci często nie potrafią właściwie ocenić zagrożeń na drodze i działają spontanicznie, dlatego wymagają stałego nadzoru, zwłaszcza podczas zabawy w pobliżu ulic.
Funkcjonariusze apelują do rodziców, aby wybierali dzieciom miejsca do jazdy na rowerach, hulajnogach czy rowerkach biegowych z dala od ruchliwych dróg oraz uczyli je podstawowych zasad bezpieczeństwa. Przypominają również o konieczności sprawdzania stanu technicznego sprzętu przed każdą jazdą.
Apel skierowano także do kierowców. W okresie wakacyjnym policja przypomina o zachowaniu szczególnej ostrożności w pobliżu osiedli mieszkaniowych, placów zabaw, parków i ścieżek rowerowych. Nawet niewielkie zmniejszenie prędkości i większa uwaga mogą zapobiec tragedii.
red./zn