fot. Agnieszka Pękalska-Nowak
Przez 40 lat jego życiem było morze. Na swoim kutrze przemierzył tysiące mil morskich, rozstawił kilometry sieci, wyciągnął tony ryb. Doświadczył chwil radości i prawdziwych tragedii.
Teraz nadszedł czas pożegnania z ukochanym rzemiosłem. W połowie sierpnia pan Edward Pikuła - najstarszy stażem rybak w Chłopach - wyciągnie swoją łódź na brzeg. Już na stałe. To jego ostatni miesiąc pracy na Bałtyku, ostatnie połowy.