Szpital Wojewódzki oraz Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie zostaną połączone. Taką decyzję niejednogłośnie podjęli radni na wyjazdowej sesji Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego na zamku w Darłowie. Za połączeniem placówek zagłosowało 19 osób, a przeciw było siedem.
Wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Jakub Kowalik, przekonywał, że połączenie szpitali jest potrzebne. - Pacjenci będą mieli lepszy dostęp do służby zdrowia - podkreślał, zastrzegając, że po pierwsze nie będzie zwolnień pracowników, a po drugie - dotrzymane zostaną terminy zaplanowanych świadczeń medycznych.
Piotr Sołtysiński, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie i pełniący obowiązki dyrektora Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie podkreślił, że szpital przy ul. Niepodległości (SZGiCP) jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej. - W tej chwili jest bankrutem - stwierdził. Dyrektor wyjaśnił, że obecnie plan konsolidacji powoduje, że szpitalni dostawcy cierpliwe czekają na uregulowanie faktur, dzięki czemu są pieniądze na wypłatę wynagrodzeń.
Z pomysłem połączenia placówek nie zgodził się Krzysztof Nieckarz z Prawa i Sprawiedliwości. - Mamy połączenie, a tak naprawdę likwidację popularnego „Gruźlika”, który zostanie wchłonięty przez Szpital Wojewódzki - wskazał.
Radni przyjęli ponadto uchwałę w sprawie połączenia Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Koszalinie z Zachodniopomorskim Centrum Leczenia i Profilaktyki w Szczecinie („za” - 19, „przeciw - 7 radnych).
Połączenie placówek miałoby nastąpić w styczniu.
rz/zas