Gościem Arkadiusza Wilmana w „Rozmowie dnia” był profesor Politechniki Koszalińskiej, politolog i amerykanista, który odniósł się m.in. do wczorajszego zdarzenia podczas sesji rady miasta Poznania, a także interwencji niemieckiej policji wobec członków Ruchu Obrony Granic w Berlinie.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak został obrzucony ciastem w trakcie wczorajszej absolutoryjnej sesji rady miasta. Samorządowiec został zaatakowany przez mężczyznę, który nazwał swój czyn „wotum nieufności Poznaniaków dla prezydenta Jaśkowiaka”. - To nie jest pierwszy przypadek, od 1989 roku, kiedy takie ataki mają miejsce. Zawsze jest to zły sygnał, jeśli chodzi o stan polskiej polityki czy debaty publicznej. Krytykę można wyrażać w sposób bardziej cywilizowany. Każdy atak jest czymś niedopuszczalnym, prowadzi do takich tragicznych zdarzeń, jak zabójstwo prezydenta Adamowicza w Gdańsku - powiedział Krzysztof Wasilewski.

W ostatnim czasie szeroko komentowana była również sprawa młodego lekarza w trakcie specjalizacji, radnego warszawskiej dzielnicy Ursus z ramienia KO - Dawida Kacprzyka, który w ubiegłym roku zarobił w miejskim Szpitalu Południowym 1,6 mln zł. We wtorek szef warszawskich struktur KO poinformował, że Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w ugrupowaniu. - W społeczeństwie, zwłaszcza polskim, ważne jest poczucie sprawiedliwości społecznej - solidarności różnych grup społecznych; polityków, nauczycieli czy lekarzy. Myślę, że mamy tu do czynienia z osobą, która wykorzystała obecny system - zaznaczył profesor Politechniki Koszalińskiej.

We wtorek grupa członków nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic chciała umieścić krzyż przy znajdującym się w centrum Berlina tymczasowym pomniku upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej i okupacji niemieckiej. - Pan Bąkiewicz i jego grupa po to pojechała do Berlina, żeby pokazać jakimi męczennikami są i jak niemiecka policja się z nimi rozprawia. Przypomina to akcję z lat 90., kiedy starano się umieścić krzyże w okolicy niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, co również wywołało kontrowersje. Wśród polskich ofiar II wojny światowej przecież były osoby różnego wyznania. Nie dziwię się niemieckiej policji. Zapewne gdyby obcokrajowcy chcieli zrobić coś podobnego w naszym kraju, to polska policja działałaby podobnie - podkreślił nasz gość.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

aw/aj

Posłuchaj

„Rozmowa dnia”: dr hab. Krzysztof Wasilewski