Za młodzieńcze błędy trzeba płacić. I tak było też w przypadku
bohatera dzisiejszego reportażu. Pan Andrzej po ponad trzydziestu latach
spędzonych w więzieniu wyszedł na wolność i próbuje odnaleźć się w tej
nowej - dla niego - rzeczywistości.
Nie mówi, że trafił za
kratki przez przypadek. Alkohol, młodzieńcza buta, agresja, bijatyka i w
tle zabójstwo człowieka. Dziś jest już na wolności, pracuje i wierzy,
że jeszcze życie mu się ułoży.