Choć to kołobrzeskie stoisko z bursztynami wygląda całkiem zwyczajnie, skrywa pewną tajemnicę. Gdy wszyscy patrzą na biżuterię, tuż obok — w miniaturowych domkach dla lalek, na maleńkich krzesełkach, przy tycim stoliczku — urzędują… nornice. Zwierzątka od kilkunastu lat przychodzą całymi rodzinami z pobliskiego lasu do pana Dariusza, który je dokarmia, dba o nie i cieszy się z każdej wizyty. A turyści? Przecierają oczy ze zdumienia…

Posłuchaj

„Mysi król” - Agnieszka Pękalska-Nowak