Wszystko wokół się zmieniło, tylko smak racuszków pozostał ten sam.

Historia zaczęła się od Haliny Maj, która po przeprowadzce do Kołobrzegu postanowiła spróbować swoich sił w biznesie. Były lata siedemdziesiąte - czasy niedoborów i szarej codzienności. Ona jednak, razem z mężem, wbrew realiom, smażyła złociste racuchy, które szybko podbiły serca mieszkańców. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę –-po placuszki ustawiały się długie kolejki łasuchów.

Dziś, mimo upływu lat, tradycję kontynuuje już trzecie pokolenie, wciąż serwując rumiane racuchy według pilnie strzeżonej receptury.

Posłuchaj

„Racuszkowa miłość” - Agnieszka Pękalska-Nowak