fot. archiwum KMP Słupsk

Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy zaskarżone przez Prokuraturę Okręgową w Słupsku postanowienie sądu I instancji w sprawie umorzenia postępowania karnego wobec Gerarda B. podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku - podała słupska prokuratura. Trafi on do zakładu psychiatrycznego.

Prokuratura Okręgowa w Słupsku podała w komunikacie, że sąd apelacyjny w poniedziałek rozpoznał jej zażalenie na postanowienie o umorzeniu postępowania karnego wobec Gerarda B. i umieszczeniu go w zakładzie psychiatrycznym, wydane 11 lutego przez Sąd Okręgowy w Słupsku. Nie uznał argumentów prokuratury. Postanowienie utrzymał w mocy, jest ono prawomocne.

Zgodnie z postanowieniem sądu podejrzany Gerard B. dopuścił się zarzucanych czynów, przy czym sąd uznał, że spowodował on wypadek drogowy, którego następstwem była śmierć człowieka, a nie dokonał zabójstwa z zamiarem ewentualnym, jak podnosiła w zarzucie prokuratura.

Sąd nie zakwestionował kwalifikacji karnej pozostałych czynów zarzucanych podejrzanemu – sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz publicznego prezentowania w internecie nagrań nawołujących do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych.

Sąd umorzył postępowanie wobec Gerarda B. ze względu na jego niepoczytalność potwierdzoną opinią biegłych psychiatrów uzyskaną w śledztwie. Postanowił o umieszczeniu podejrzanego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Orzekł wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Prokuratura w złożonym do sądu apelacyjnego zażaleniu, o czym informował 23 lutego jej rzecznik Paweł Wnuk, kwestionowała zmienioną w postanowieniu kwalifikację karną zarzucanego podejrzanemu czynu z zabójstwa na wypadek ze skutkiem śmiertelnym. W zażaleniu zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych i domagała się uznania zachowania Gerarda B., którego skutkiem była śmierć policjanta i wykładowcy Szkoły Policji w Słupsku Rafała Fortuńskiego, za zbrodnię zabójstwa.

Do zderzenia doszło 23 czerwca 2024 r., gdy Gerard B. jechał ulicami Słupska (woj. pomorskie), wielokrotnie łamiąc przepisy ruchu drogowego. Kilka razy przekroczył dozwoloną prędkość, wjeżdżał na przeciwny pas ruchu i przejeżdżał przez skrzyżowania na czerwonym świetle.

Mercedes prowadzony przez Gerarda B. wjechał w motocykl na skrzyżowaniu ulic: Garncarskiej i Wiejskiej, którym kierował 49-letni podinsp. Rafał Fortuński, funkcjonariusz i wykładowca Zakładu Służby Kryminalnej Szkoły Policji w Słupsku. Gerard B. nie zatrzymał się na czerwonym świetle. Wjechał na skrzyżowanie z prędkością, jak ustalono w śledztwie, między 152 a 156 km/h, a następnie uderzył w prawidłowo jadący motocykl, mając na liczniku 107 km/h. Kierowca motocykla w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Trzy dni później zmarł.

Początkowo śledztwo prowadzone było przez prokuraturę rejonową w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. W lipcu 2024 r. przejęła je prokuratura okręgowa i w lutym 2025 r. przedstawiła Gerardowi B. zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym i sprowadzenia niebezpieczeństwa spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Za narzędzie zbrodni uznano kierowany przez podejrzanego samochód, a za pokrzywdzonych, oprócz zmarłego policjanta, pasażerów autobusu linii komunikacji miejskiej nr 16 oraz kierowców innych pojazdów.

Mężczyzna nie przyznał się do zabójstwa i odmówił składania wyjaśnień.

PAP