Przed Sądem Rejonowym w Słupsku w czwartek rozpoczął się proces byłego komendanta policji w Sławnie Andrzeja K. Jest on oskarżony o przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków i naruszanie praw pracowniczych. W sądzie nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów.
56-letni Andrzej K. stawił się na rozprawie z trzema obrońcami: Dawidem Jachem, Kacprem Matlakiem i Grzegorzem Wołkiem. Odpowiada z wolnej stopy. Kilkunastu pokrzywdzonych nie było na sali sądowej.
Z Prokuraturą Rejonową w Gorzowie Wielkopolskim, która prowadziła śledztwo, sąd połączył się zdalnie. Podczas wideokonferencji prok. Joanna Drohomirecka-Lesiewicz odczytała zarzuty przedstawione Andrzejowi K. w akcie oskarżenia.
Oskarżony, jak twierdzi prokuratura, będąc komendantem w latach 2020-2023, uporczywie naruszał wynikające ze stosunku pracy prawa podległych mu funkcjonariuszy i pracowników cywilnych, czym działał na ich szkodę.
Jego działania miały polegać m. in. na nieuzasadnionej krytyce, podważaniu kompetencji, ograniczaniu możliwości podnoszenia kwalifikacji zawodowych, ośmieszaniu i poniżaniu.
Andrzej K. jest także oskarżony o pięciokrotne niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w latach 2020-2023, polegające m. in. na niepoinformowaniu prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw przez funkcjonariuszy z jego komendy, ukrywaniu dokumentów i zaniechaniu modyfikacji systemu monitoringu w pomieszczeniach dla zatrzymanych w KPP w Sławnie.
Oskarżony na rozprawie nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i na tym etapie procesu odmówił składania wyjaśnień.
Obrońcy Andrzeja K. złożyli wnioski dowodowe z dokumentów. Wnieśli też o przesłuchanie świadków. Prok. Drohomirecka-Lesiewicz w kwestii tych ostatnich zajęła stanowisko negatywne.
- Sprzeciwiam się. Te wnioski dowodowe nie zostały przedstawione w toku postępowania przygotowawczego - zaznaczyła.
Złożone przez obronę wnioski dowodowe z dokumentów sąd prześle prokuraturze do zapoznania się z nimi i zajęcia stanowiska, o czym na sali sądowej poinformowała strony przewodnicząca rozprawie sędzia Małgorzata Myczek-Banach.
Adw. Grzegorz Wołek zwrócił się do sądu z prośbą, by ten w pierwszej kolejności pochylił się nad jednym z konkretnie przez niego wskazanych.
- Wniosków jest dużo, jeden jednak jest szczególnie istotny również z punktu widzenia przesłuchania pokrzywdzonych - mówił obrońca oskarżonego.
Wskazał, że ze wstępnych informacji posiadanych przez oskarżonego wynika, że pokrzywdzeni „mogli zawiązać nieformalną grupę”, „mogli uzgadniać treść składanych zeznań”. Mecenas Wołek poinformował, że w zupełnie innej sprawie jednej z pokrzywdzonych zabezpieczono telefon, w którym mogła być korespondencja z tej nieformalnej grupy.
- Nie wiemy, czy ona tam jest, ale gdyby sąd ściągnął kartę i się z nią zapoznał, to może miałoby to znaczenie dla przesłuchania pokrzywdzonych - sugerował adw. Wołek.
Sąd wnioski złożone przez obrońców zamierza rozpoznać w przerwie rozprawy, której kolejne terminy zaplanowane są jeszcze na marzec i kwiecień.
- 120 na 140 zatrudnionych w jednostce popiera komendanta i apelowało o to, by prokuratura wszechstronnie sprawą się zajęła, co, naszym zdaniem i komendanta, nie miało miejsca - mówili PAP obrońcy oskarżonego po wyjściu z sali rozpraw.
Wskazali, że chcą, by sąd przesłuchał wszystkich pracowników komendy, żeby ocenić zachowanie komendanta i sprawdzić, czy naruszało ono w jakikolwiek sposób prawa pracownicze. Stąd wnioski o przesłuchanie 20 nieujętych przez prokuraturę świadków.
- De facto to te osoby naruszyły prawa pracownicze, bo nie przestrzegały hierarchii w policji. Zarzuty wobec komendanta są na tyle obszerne, że trzeba je wszechstronnie przeanalizować, by sąd mógł dojść do sprawiedliwych wniosków - mówili mecenasi.
Oskarżonemu Andrzejowi K. grozi kara do 10 lat więzienia.
Akt oskarżenia pierwotnie trafił w listopadzie 2025 r. do Sądu Rejonowego w Sławnie w Zachodniopomorskiem. Tamtejszy sąd wyłączył się z orzekania w tej sprawie i postanowieniem Sądu Okręgowego w Koszalinie sprawa 30 grudnia 2025 r. została przekazana do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Słupsku.
Andrzej K. służył w policji od 1991 r. Komendantem sławieńskiej policji został w połowie 2019 r. Funkcję tę pełnił przez pięć lat.
PAP/zas