fot. archiwum prk24.pl

Śledztwo dotyczące zabójstwa 42-letniego mieszkańca Ustki i zbezczeszczenia jego zwłok, znalezionych w walizce, zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Bytowie - przekazała PAP prokurator Rejonowa w Słupsku Natalia Gawrych. W sprawie podejrzane są cztery osoby.

Szefowa słupskiej prokuratury poinformowała PAP, że sprawę zabójstwa w Ustce przekazano do Prokuratury Rejonowej w Bytowie, ponieważ prokurator nadzorująca śledztwo w lutym br. została tam służbowo delegowana. Śledcza dalej poprowadzi sprawę.

Śledztwo trwa, gromadzony jest materiał dowodowy.

7 maja 2025 r., późnym popołudniem walizkę dryfującą w cieku wodnym przy ul. Rybackiej w Ustce na Pomorzu zauważyła przypadkowa osoba. Zaalarmowała służby, bo poczuła nieprzyjemny zapach. W walizce było ciało mężczyzny w stanie zaawansowanego rozkładu. Sekcja zwłok wykonana dzień później w Zakładzie Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego potwierdziła, że zwłoki należą do 42-letniego mieszkańca Ustki, którego zaginięcie zostało oficjalne zgłoszone 8 stycznia 2025 r. Mężczyzna zmarł w wyniku rozległych obrażeń głowy.

Jak informowała pomorska policja i Prokuratura Okręgowa w Słupsku, 27 października ub.r. do sprawy zatrzymano 27-letnią Milenę M. i 30-letniego Macieja K. Natomiast 41-letni Stanisław M. oraz 30-letni Jakub G. zostali doprowadzeni z aresztów śledczych w Słupsku i w Gdańsku, gdzie pierwszy z nich odbywał zastępczą karę pozbawienia wolności, a drugi pozostaje osadzony do innej sprawy o zabójstwo.

W Prokuraturze Rejonowej w Słupsku Stanisław M., Milena M. i Maciej K. usłyszeli zarzuty zabójstwa oraz zbezczeszczenia zwłok 42- latka. Natomiast Jakub G. jest podejrzany o nieudzielenie pomocy.

Podejrzani to osoby bez stałego adresu zamieszkania, pochodzą ze Śląska i z Pomorza.

Troje z nich nie przyznało się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Złożyli obszerne wyjaśnienia, w których każdy zaprzeczył swojemu udziałowi w przestępstwie. Czwarty podejrzany częściowo przyznał się do popełniania zarzuconego mu czynu. Wobec wszystkich nadal stosowany jest tymczasowy areszt, przy czym wobec Jakuba G. w związku z inna sprawą, w której jest podejrzanym o zabójstwo.

Za zabójstwo grozi kara nawet dożywocia. Za bezczeszczenie zwłok grozi grzywna, ograniczenie wolności albo kara do 2 lat więzienia, natomiast za nieudzielenie pomocy można stracić wolność na 3 lata.

Z ustaleń w śledztwie wynika także, że 42-latek został brutalnie pobity w jednym z mieszkań w Ustce. Zdaniem prokuratury podejrzani, działając wspólnie i w porozumieniu, zadali mu liczne uderzenia w głowę. Następnie ciało umieścili w walizce i porzucili w rejonie cieku wodnego przy ulicy Rybackiej. Podejrzani znali pokrzywdzonego. Mieli razem pić alkohol, gdy doszło do zbrodni. 

PAP/aj

Czytaj więcej