fot. Monika Kwaśniewska/prk24

Czy sztuczna inteligencja może odpowiadać przed sądem? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć uczestnicy 4. Festiwalu Rozpraw Sądowych. Zamiast tradycyjnego wykładu studenci i uczniowie wzięli udział w symulacji procesu, w którym oskarżonym była właśnie AI.

W auli przy ul. Kwiatkowskiego odtworzono fikcyjną rozprawę dotyczącą m.in. kradzieży tożsamości, naruszenia własności intelektualnej oraz podszywania się przez sztuczną inteligencję pod terapeutę.

- Chcemy pokazać młodym ludziom zagrożenia związane z nieodpowiednim korzystaniem ze sztucznej inteligencji. Coraz częściej AI jest personalizowana i wykorzystywana do bardzo prywatnych rozmów, a młodzi ludzie zaczynają traktować ją jak psychoterapeutę -
mówiła dr Dorota Michalska-Sieniawska z Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej.

W wydarzeniu uczestniczyli uczniowie koszalińskich szkół, którzy przyznawali, że z narzędzi AI korzystają niemal codziennie - zarówno podczas nauki, jak i w życiu prywatnym. - Sztuczna inteligencja często pomaga nam lepiej zrozumieć różne zagadnienia, czasami nawet łatwiej niż nauczyciele. Korzystamy z niej przy nauce i codziennych sprawach - mówili uczestnicy.

Zdaniem organizatorów rozwój sztucznej inteligencji wymaga dziś szerokiej debaty społecznej i nowych regulacji prawnych.

- Maszyny coraz mocniej wdzierają się w naszą rzeczywistość. Zaczynają nam mówić co mamy myśleć, co mamy jeść, jak mamy płacić. Nie mamy jeszcze kompleksowych przepisów regulujących ten obszar, dlatego tak ważna jest rozmowa ze społeczeństwem, szczególnie z młodymi ludźmi -
podkreśliła Katarzyna Orłowska-Mikołajczak, prezes Fundacji Edukacji Prawnej IUSTITIA i sędzia.

„Rozprawa” odbyła się w auli Politechniki Koszalińskiej przy ul. Kwiatkowskiego. Wydarzenie zorganizowało Interdyscyplinarne Naukowe Koło „Inka” Politechniki Koszalińskiej wspólnie z Zachodniopomorskim Oddziałem Iustitii.

Monika Kwaśniewska/zn

Posłuchaj

materiał Moniki Kwaśniewskiej