fot. Przemysław Grabiński/prk24

Zdaniem radnych wojewódzkich z Prawa i Sprawiedliwości walka o czyste powietrze w Wielkopolsce, w tym w Pile i powiecie pilskim, to fikcja. Odnoszą się w ten sposób do procedowanej niedawno aktualizacji „Programu ochrony powietrza dla strefy wielkopolskiej”, zakładającej dalszą likwidację tzw. kopciuchów.

Jak mówił dziś w Pile radny Filip Żelazny, już ostatnie lata realizacji tego programu pokazały, że jego założenia są nierealne. - Przez ostatnie trzy lata funkcjonowania tego programu jedynie jedna gmina na 224 w całej Wielkopolsce zrealizowała jego założenia. Średni wynik, jeśli chodzi o wymianę pieców, wynosi nieco ponad 10 proc. – zaznaczył. - Co robi w związku z tym samorząd województwa? Widząc taki stan, mówi: „róbmy tak dalej, tylko jeszcze mocniej i szybciej" - dodał.

Radny Adam Bogrycewicz przyznaje z kolei, że problem dotyczy też samorządów i podległych im instytucji. Podobnie jak mieszkańcy zostały one zobowiązane uchwałą do podjęcia określonych działań do 2028 roku, jednak – jak podkreśla radny – nie zagwarantowano środków finansowych na ich realizację.

- Tylko w zasobach komunalnych i budynkach użyteczności publicznej do likwidacji jest blisko 1800 kotłów. Szacunkowy koszt tego przedsięwzięcia to ponad 40 mln zł. Platforma Obywatelska, która uchwala tego typu prawo, nie wskazuje w żaden sposób źródeł finansowania. Z czego samorządy to pokryją? Czy mają podnieść opłaty lokalne, podatki? Zrezygnować z inwestycji? - pytał.

Radni Prawa i Sprawiedliwości podważają również sam tryb przyjęcia uchwały przez Sejmik Województwa Wielkopolskiego. Ich zdaniem podczas sesji zabrakło wymaganego kworum. O tym, czy uchwała została podjęta zgodnie z prawem, zdecyduje wojewoda.

Przemysław Grabiński/zn

Posłuchaj

Adam Bogrycewicz Filip Żelazny