W Koszalinie rozpoczęła się kwalifikacja wojskowa. Nie wiąże się ona z powołaniem do armii, a jedynie z nadaniem kategorii zdolności do służby wojskowej. Pierwszego dnia przed komisją stawiły się panie z roczników 1999-2007.
Jedna z uczestniczek kwalifikacji przyznała, że uczy się w technikum o profilu weterynaryjnym i przypuszcza, że to właśnie ten kierunek nauki mógł być powodem wezwania. - Trochę się stresuję, ale z drugiej strony to po prostu mój obowiązek - powiedziała. Podkreśliła, że na miejscu zastała przyjazną atmosferę.
Kategoria wojskowa określana jest między innymi na podstawie badań lekarskich. - Po dokonaniu rejestracji i załatwieniu spraw formalnych osoba kwalifikowana trafia najpierw do pielęgniarki. Wykonywane są wstępne badania: pomiar ciśnienia, wzroku, wagi oraz wzrostu - tłumaczył Marek Rusiecki, przewodniczący komisji lekarskiej. Następnie przeprowadzane jest badanie lekarskie obejmujące wywiad oraz badanie przedmiotowe. - Na tej podstawie komisja dokonuje kwalifikacji do odpowiedniej kategorii zdrowotnej - wyjaśnił.
Wezwania na kwalifikację wojskową otrzymało łącznie 631 osób z Koszalina - 582 mężczyzn i 49 kobiet. Kwalifikacja wojskowa w mieście potrwa do 17 marca.
Radosław Zmudziński/aś