W Hali Widowiskowo-Sportowej kibice zobaczyli 15 pojedynków, w tym cztery tzw. przedwalki. Na gali zaprezentowali się także lokalni zawodnicy.
Pojedynek Koszalinianina Bartosza Paszkowskiego z Kasjuszem Podolakiem trwał zaledwie 41 sekund. Trener motoryczny wielu koszalińskich klubów nie ukrywał wzruszenia po zwycięstwie:
- Jeszcze tydzień temu bardzo mocno zastanawiałem się, czy jestem w stanie wystartować. Uznałem jednak, że nie mogę tego zrobić kibicom ani przeciwnikowi. Wyszedłem. Cieszę się, że walka zakończyła się takim rezultatem - powiedział.
Pojedynek wygrał także były judoka Gwardii Koszalin Aleksy Hoppe. Jego przeciwnikiem był Jonasz Piotrowski.
- Może wyglądało to na w miarę łatwą walkę, ale nie będę ukrywał, że było ciężko. To była walka rewanżowa. Już raz się spotkaliśmy i wtedy Piotrowski wygrał niejednogłośną decyzją. Miałem ogromną presję w głowie – wyjaśnił.
W oktagonie kibice mogli zobaczyć także innych Koszalinian: zapaśnika Szymona Janza czy Damiana Białeckiego, który przez wiele lat trenował judo.
Patronat medialny nad galą MMA w Koszalinie objęło Polskie Radio Koszalin.
Radosław Zmudziński/zn