fot. pxhere.com
Jak nieoficjalnie dowiedziało się RDC ośmiomiesięczna dziewczynka jest
teraz operowana w Centrum Zdrowia Dziecka. Jej trzyletni braciszek też jest w ciężkim stanie, oboje mają rany szarpane głowy, szyi, ręki.
Przypomnijmy - dramat rozegrał się wczoraj wieczorem na ogrodzonej
posesji. Pies najpierw zaatakował chłopca, który - spokojnie bawił się
na podwórku. Z pomocą ruszył dziecku ojciec - mówi rzeczniczka
mazowieckiej policji Katarzyna Kucharska:
- Podbiegł i wyrwał dziecko zwierzęciu. Następnie pies podbiegł do stojącej niedaleko kobiety, która na rękach trzymała ośmiomiesięczną córkę. Pies bezpośrednio zaatakował dziecko wyrywając je matce. Ojciec dziecka, aby oswobodzić córkę musiał zwierzę uśmiercić.
Prokuratura
prowadzi postępowanie w sprawie narażenia na niebezpieczeństwo utraty
życia i spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Amstaf trafił do rodziny zaledwie dzień wcześniej. Badania mają wykazać czy pies był szczepiony.
IAR/ds