Prokuratura otrzymała wyniki sekcji zwłok mężczyzny, który zginał w tragicznym wypadku w Kępicach. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną śmierci 52-latka było utonięcie.
Jak dotąd ustalono, późnym wieczorem 3 kwietnia w Kępicach na drodze wojewódzkiej 208 kierująca Oplem Corsą 50-latka z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechała na przeciwległy pas drogi, następnie uderzyła w barierki mostu na rzece Wieprzy i wjechała do rzeki. Oprócz niej pojazdem podróżował jej mąż i 16-letni syn.
Kierująca pojazdem i chłopiec wydostali się z tonącego auta, a następnie zostali wyciągnięci na brzeg przez mężczyznę, który usłyszawszy odgłosy zdarzenia wraz z dwoma innymi osobami przybyli na ratunek. Niestety, świadkom nie udało się odnaleźć męża 50-latki. Panujące warunki utrudniały akcję poszukiwawczą, było ciemno, teren wokół koryta rzeki był bagnisty. Po krótkim czasie na miejsce zdarzenia przybyło dziewięć zastępów strażaków, którzy kontynuowali akcję poszukiwawczą.
Dryfujące po rzece ciało zauważyli mężczyźni, którzy przybyli jako pierwsi na miejsce zdarzenia. Funkcjonariusze Straży Pożarnej wydobyli je na brzeg i rozpoczęli akcję reanimacyjną, którą przejął Zespół Ratownictwa Medycznego. Niestety, mężczyzna zmarł.
Kierująca pojazdem w chwili wypadku była trzeźwa. W wyniku tego zdarzenia ani ona, ani jej syn nie odnieśli żadnych obrażeń. Natomiast po autopsji zabezpieczonych zwłok zmarłego biegły patomorfolog wstępnie ustalił, że przyczyną śmierci jej męża było utonięcie.
W tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Miastku prowadzi dochodzenie w kierunku nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
red.