fot. arch. prk24

Po dwóch latach od skierowania aktu oskarżenia przeciwko grupie przestępczej Pawła P., organizującej nielegalne gry hazardowe na wielką skalę, Sąd Okręgowy w Koszalinie wyznaczył termin posiedzenia wstępnego. Jest ono planowane na 28 maja.

Wyznaczony termin posiedzenia wstępnego potwierdził PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki. Przyznał, że odbędzie się ono po upływie dwóch lat od skierowania 1 kwietnia 2024 r. do sądu aktu oskarżenia przez Prokuraturę Okręgową w Koszalinie. Jest organizacyjnym wstępem do rozprawy głównej. Na nim ma zostać ustalony jej pierwszy termin i kolejne.

Sędzia Przykucki zaznaczył, że długi czas oczekiwania na proces wynika z obszerności i zawiłości sprawy, w której oskarżonych jest 30 osób. Prokuratura podawała, że akt oskarżenia liczy ponad 1700 stron, a materiał dowodowy zawarty jest w ponad 750 tomach akt oraz ponad 300 segregatorach.

Zdaniem prokuratury to Paweł P., jeleniogórski przedsiębiorca, przed zakończeniem śledztwa prezes spółek kapitałowych zajmujących się m.in. produkcją automatów do gier hazardowych i tworzeniem do nich oprogramowania, kierował grupą przestępczą organizującą nielegalne gry hazardowe w 12 województwach Polski.

Jeszcze do 2024 r. Paweł P. szefował największemu polskiemu producentowi automatów, gier i rozwiązań systemowych dla branży hazardowej, który na rynku krajowym istnieje od 1997 r. To jego uznaje się za twórcę tej firmy.

Prokuratura zarzuciła Pawłowi P. kierowanie grupą przestępczą, organizowanie gier hazardowych na automatach i pranie brudnych pieniędzy. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Przed sądem stanie jeszcze 29 osób, w tym dwie spoza grupy przestępczej. Wszyscy odpowiadać będą z wolnej stopy. Paweł P., a także Łukasz P., Michał K., Marek S. i Jarosław Z., którzy zdaniem prokuratury byli prezesami fikcyjnie tworzonych spółek na potrzeby przestępczego procederu, w areszcie spędzili zaledwie kilka tygodni po zatrzymaniu w listopadzie 2023 r.

Ze śledztwa, które prowadził Zachodniopomorski Urząd Celno-Skarbowy w Szczecinie i które na ostatnim etapie nadzorowała Prokuratura Okręgowa w Koszalinie, wynika, że grupa działała od lipca 2013 r. do 31 grudnia 2017 r. Na przestępczym procederze miała zarobić ok. 80 mln zł. O sposobie rozliczeń decydował Paweł P., który osobiście przyjął kwotę ponad 35 mln zł.

Jak ustaliła prokuratura, organizowanie hazardu w 12 województwach polegało na tym, że do gier hazardowych wykorzystywano automaty wyprodukowane w Polsce w firmie Pawła P. Następnie wykazywano, że opuściły one Polskę, a w rzeczywistości w niej zostawały. Gry urządzane były w różnego rodzaju lokalach wynajmowanych od właścicieli. Co jakiś czas z automatów tzw. serwisanci odbierali pieniądze. Do prezesów spółek trafiały pieniądze, a ci przekazywali je Pawłowi P. Nikt z nich nie wystąpił o koncesję na urządzanie gier hazardowych. Nie organizowano ich w kasynach.

Oskarżonym prokuratura ostatecznie przedstawiła łącznie 1644 zarzuty. Większość z nich odpowiada liczbie ustalonych lokali, w których odbywały się gry hazardowe, i zabezpieczonych łącznie 1549 automatów do gry, w których było blisko 1,9 mln zł. Na poczet przepadku korzyści uzyskanych z nielegalnego hazardu zabezpieczono majątek członków grupy przestępczej, w tym m.in. nieruchomości, na łączną kwotę ponad 58 mln zł.

Żadna z osób objętych aktem oskarżenia nie przyznała się do zarzucanych czynów. Wszyscy odmówili składania wyjaśnień.

PAP/zn