Klaster energetyczny to porozumienie m.in. samorządów, miejskich spółek i lokalnych firm dotyczące wytwarzania, magazynowania i sprzedawania energii, głównie z odnawialnych źródeł. W czwartek w koszalińskim ratuszu podpisano list intencyjny dotyczący jego utworzenia.
Celem inicjatywy jest samowystarczalność energetyczna i obniżenie kosztów. Jak wyjaśnił prof. Robert Sidełko z Politechniki Koszalińskiej, pełnomocnik prezydenta miasta ds. transformacji energetycznej, w praktyce może to oznaczać realne oszczędności. - Jeśli jedno z przedsiębiorstw komunalnych podpisze umowę bezpośredniej dostawy energii z podmiotem należącym do klastra i jednocześnie będącym jej producentem, taka operacja spowoduje efektywne zmniejszenie kosztów - powiedział prof. Sidełko. Dodał, że w optymalnych warunkach może to przełożyć się np. na niższe koszty energii, a w konsekwencji także na ceny biletów komunikacji miejskiej.
Prezes Miejskiej Energetyki Cieplnej Zbigniew Nowak podkreślił, że kluczowym celem jest stabilizacja cen energii, tak aby mieszkańcy nie odczuli ich wzrostu. Zaznaczył, że obecnie koszalińska energetyka cieplna produkuje ciepło z nieekologicznych paliw i przechodzi na bardziej ekologiczne, które są droższe. - Rzecz w tym, żeby wyższa cena ciepła nie była odczuwalna dla klienta, dlatego podejmowane są działania, by utrzymać ceny na tym samym lub zbliżonym poziomie - zaznaczył.
Nowak zwrócił uwagę, że istotną rolę odegra tu energia elektryczna. Wyjaśnił, że wykorzystanie energii odnawialnej oraz własna produkcja prądu w przyszłości mogą zapewnić stabilne korzyści dla odbiorców w długoterminowej perspektywie.
Koszaliński klaster energetyczny, oprócz miejskich spółek, mają tworzyć także prywatne, lokalne firmy.
Radosław Zmudziński