Ulicami Darłowa przeszedł dziś Orszak Czterech Króli. Jak co roku do Kacpra, Melchiora i Baltazara dołączył król Eryk Pomorski. W ten sposób mieszkańcy przypomnieli o średniowiecznym władcy Norwegii, Danii i Szwecji, który urodził się na darłowskim zamku i został pochowany w Kościele Mariackim w Darłowie.
Jak podkreślił burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz, to także nawiązanie do wydarzeń z życia króla Eryka. - Jako jedyny król średniowiecznej Europy w XIV wieku odbył pielgrzymkę do Jerozolimy, aby pokłonić się w miejscu narodzin Jezusa. Było to dokładnie 600 lat temu, dlatego myślę, że zasadne jest, by król Eryk dołączył do trzech mędrców ze Wschodu w naszej darłowskiej procesji - powiedział.
Ojciec Stanisław Piankowski, proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Darłowie podkreślił, że takie świętowanie uroczystości Objawienia Pańskiego jednoczy mieszkańców. - Jesteśmy razem, blisko siebie, wspólnie kolędujemy i w ten sposób łączymy się ze sobą - zaznaczył.
Darłowski Orszak Czterech Króli rozpoczął się na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich, a zakończył w Kościele Mariackim.
Anna Popławska/zn