obrazek
fot. archiwum prk24

Na Parsęcie trwa walka z nielegalnym połowem ryb. W działania na rzecz ochrony rzeki angażują się wolontariusze, którzy współpracują ze Społeczną Strażą Rybacką. W tym sezonie zatrzymano już mężczyznę, który nielegalnie łowił trocie wędrowne przy użyciu sieci. 


Jak informuje Łukasz Szajdecki, komendant Społecznej Straży Rybackiej w Karlinie do zatrzymania doszło podczas wspólnego patrolu ze strażnikami z Kołobrzegu. Mężczyzna miał przy użyciu sieci kłusowniczej złowić kilka troci wędrownych.

- W tym sezonie podczas współpracy ze Społeczną Strażą Rybacką z Kołobrzegu ujęliśmy na Parsęcie mężczyznę, który za pomocą sieci kłusowniczej pozyskał kilka sztuk troci wędrownej. Był wcześniej karany, ale wyrok mu się zatarł i postanowił działać ponownie - mówi Szajdecki.

Na Parsęcie i jej dopływach obowiązują określone zasady wędkowania. Nie wolno tam łowić metodą spinningową, a jedyną dopuszczoną metodą jest metoda muchowa. Do 31 grudnia trwa również okres ochronny troci wędrownej i łososia, co oznacza zakaz ich połowu.

Działaniom Społecznej Straży Rybackiej przyglądali się także przedstawiciele WWF Polska. Jak podkreśla dr Alicja Pawelec, ochrona ryb łososiowatych jest szczególnie ważna ze względu na ich zdolność do powracania na miejsca, w których przyszły na świat.

- Ryby łososiowate mają niezwykłą cechę, nazywaną homingiem. Pamiętają dokładne miejsce, w którym wykluły się jako mały narybek, i jako dorosłe osobniki wracają właśnie tam. Strażnikom Parsęty udaje się skutecznie walczyć z kłusownictwem, dzięki czemu ryby mają spokój - zaznacza ekspertka WWF Polska.

Ochrona ryb i przywracanie im możliwości swobodnej wędrówki to również cele projektu LIFE 4 RIVERS, realizowanego przez WWF Polska we współpracy ze Związkiem Miast i Gmin Dorzecza Parsęty. W ramach przedsięwzięcia planowane jest między innymi usuwanie barier i zapór na Parsęcie oraz jej dopływach, które utrudniają rybom dotarcie do miejsc tarła.

Katarzyna Chybowska/zn

Łukasz Szajdecki
dr Alicja Pawelec