fot
źródło: https://avenir.pl/

Od 1 listopada świadczenia medyczne w zakresie fizjoterapii ambulatoryjnej przejmie po będącym w upadłości Szpitalu Miejskim w Miastku spółka Avenir. Została wybrana w konkursie ogłoszonym przez pomorski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Umowa zakłada pięcioletni okres realizacji świadczeń.

O rozstrzygniętym konkursie na udzielanie świadczeń medycznych w zakresie fizjoterapii ambulatoryjnej poinformowała PAP rzeczniczka prasowa pomorskiego oddziału NFZ Monika Kierat.

Umowa z nowym realizatorem usług obowiązywać będzie od 1 listopada przez 5 lat. Spółka Avenir przyjmować pacjentów będzie w Miastku przy ul. Kazimierza Wielkiego 7.

Kierat podkreśliła, że „pomorski NFZ cały czas podejmuje działania, aby zapewnić bezpieczeństwo medyczne mieszkańcom Miastka i pobliskich gmin” po tym, jak w sierpniu miastecki szpital zaprzestał działalności leczniczej i 30 września sąd ogłosił jego upadłość.

Od ponad miesiąca nocną i świąteczną opiekę zdrowotną zapewnia lokalnej społeczności NZOZ Eskulap-Łubno w Miastku przy ul. Długiej 13.

Na rozstrzygnięcie czekają ponownie ogłoszone postępowania konkursowe, które 5 listopada mają wyłonić realizatorów świadczeń w zakresie poradni onkologicznej, chirurgii ogólnej i położniczo-ginekologicznej oraz badań endoskopowych przewodu pokarmowego (kolonoskopii i gastroskopii).

30 września Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku ogłosił upadłość zadłużonego na wiele milionów Szpitala Miejskiego w Miastku. Wyznaczył na syndyka doradcę restrukturyzacyjnego Dominikę Bączek. Termin zgłaszania wierzytelności mija 30 października.

Wniosek o ogłoszenie upadłości szpitala został złożony 18 sierpnia br., po rezygnacji z funkcji prezes i rady nadzorczej. Informował o tym wówczas burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz (gmina jest jedynym właścicielem szpitala). Podkreślał, że to „bardzo trudna, ale niezbędna decyzja”, i „tylko takie rozwiązanie daje możliwość uporządkowania sytuacji i stworzenia warunków do zachowania ciągłości udzielania świadczeń mieszkańcom”.

30 sierpnia mieszkańcy w proteście przeszli ulicami Miastka w marszu milczenia.

Miastecki szpital z początkiem sierpnia zaprzestał działalności leczniczej. Jego kontrakty z NFZ wygasły z mocy prawa. Z szacunkowych danych wynikało, że długi placówki rosły przez lata, przekraczają 40 mln zł, a placówka zalega z płatnościami dla pracowników. Burmistrz wskazywał już wówczas na blisko 300 wierzycieli.

Ponadto NFZ nałożył na szpital karę sięgającą 13,2 mln zł w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi rozliczania zabiegów termolezji wykonywanych przez spółkę neurochirurgów w latach 2024-2025. Kontrola wykazała, że lekarze wykazywali wykonanie nawet 77 zabiegów w ciągu doby, a dzienne rachunki wystawiane przez zewnętrzną spółkę sięgały 300 tys. zł. Pacjenci przechodzili szybki, kilkuminutowy zabieg w znieczuleniu miejscowym, po którym opuszczali szpital, co NFZ wycenia na około 1,5 tys. zł. Tymczasem w dokumentacji medycznej wpisywano skomplikowane operacje neurochirurgiczne, wymagające pełnej hospitalizacji, przygotowania sali operacyjnej i całonocnej opieki, za co NFZ płaci ponad 6,5 tys. zł. Nieprawidłowości mogą dotyczyć nawet 2,5 tys. zabiegów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku.

Pacjenci wymagający opieki szpitalnej są kierowani do placówek w Bytowie (odległość od Miastka wynosi ok. 43 km), Kościerzynie (ok. 79 km), Chojnicach (ok. 67 km), Słupsku (ok. 58 km) i Człuchowie (ok. 54 km).

PAP/zas


fot