
„Kołobrzeska Debata Samorządowa” - CZĘŚĆ 1
Pierwsza część „Kołobrzeskiej Debaty Samorządowej” poświęcona była pozyskaniu przez Kołobrzeg środków unijnych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych dla Koszalińsko-Kołobrzesko-Białogardzkiego Obszaru Funkcjonalnego. Miasto otrzymało dofinansowanie na łączną kwotę ponad 70 milionów złotych, podczas gdy Powiat Kołobrzeski wynegocjował dodatkowo milion euro, czyli około 4 miliony złotych, przeznaczone między innymi na przebudowę ulicy Wolności. Środki te mają zostać wykorzystane na cztery główne przedsięwzięcia: rozwój zielonego transportu (zakup bezemisyjnych autobusów elektrycznych oraz modernizacja bazy komunikacji miejskiej), kontynuację zagospodarowania brzegów rzeki Parsęty, rewitalizację osiedla Ogrody mającą poprawić funkcjonowanie centralnego placu spotkań dla około 6,5 tysiąca mieszkańców oraz wsparcie polityki społecznej realizowane przez Ośrodek Pomocy Społecznej i Centrum Pomocy Rodzinie.
Oceny tego sukcesu finansowego różniły się w zależności od rozmówców. Dr Mariusz Miedziński zwrócił uwagę, że ZIT to mechanizm wymuszający integrację regionu, jednocześnie podkreślając, że dofinansowanie ma charakter odgórnie wynegocjowanych programów unijnych i nie dysponuje skalą budżetu rzędu 500 milionów złotych, która pozwoliłaby zbudować tzw. drugą nogę gospodarki, na przykład poprzez głęboką przebudowę portu. Adrian Tomicki z PiS traktował przyznanie środków jako formalny obowiązek - pieniądze, które się miastu należały - i wyraził niedosyt w porównaniu z wcześniejszymi dotacjami rządowymi, takimi jak około 140 milionów złotych z Polskiego Ładu. Krytykował też brak wieloletnich inwestycji generujących czysty zysk biznesowy na rzecz działań w obszarze rekreacji i kultury. Ryszard Szufel z Koalicji Obywatelskiej uznał pozyskanie funduszy za sukces roztropnej polityki samorządu, która wymagała zdolności negocjacyjnych oraz wypracowania własnego wkładu finansowego. Podkreślał konieczność utrzymania statusu największego polskiego uzdrowiska poprzez dbanie o jakość powietrza. Tomasz Tamborski z PSL i Twojego Powiatu cieszył się z pozyskanych kwot, lecz krytykował wybór autobusów elektrycznych przy polskim miksie energetycznym opartym na węglu, wskazując jako alternatywę na przykład wodór. Zwracał też uwagę na brak działań zmierzających do rozwoju przemysłowego, w przeciwieństwie do Świnoujścia.
„Kołobrzeska Debata Samorządowa” - CZĘŚĆ 2
Druga część dyskusji koncentrowała się na perspektywach rozwojowych miasta, związanych z nimi obawach oraz nadziejach. Dużo miejsca poświęcono ustawowym zmianom dotyczącym najmu krótkoterminowego. Dr Miedziński wskazywał, że obowiązek rejestracji każdego obiektu noclegowego, pod karą do 50 tysięcy złotych, uszczelni system poboru opłaty uzdrowiskowej. Dzięki dotacji z budżetu państwa w latach 2028–2029 Kołobrzeg może uzyskiwać nawet 140 milionów złotych rocznie z samej opłaty uzdrowiskowej, co dałoby miastu gigantyczny impuls inwestycyjny. Ryszard Szufel podkreślał zaletę przepisów dających wspólnotom mieszkaniowym możliwość zakazu najmu krótkoterminowego w budynku decyzją 50 procent mieszkańców. Z kolei Tomasz Tamborski ostrzegał przed ryzykiem odpływu inwestorów deweloperskich, spadkiem zatrudnienia w budownictwie oraz ucieczką najmu do szarej strefy.
W dyskusji o rozbudowie portu morskiego i potencjale cargo dr Miedziński proponował poszerzenie toru wodnego oraz cofnięcie nabrzeża Marynarki Wojennej, co pozwoliłoby przyjmować statki do 140 metrów długości i zwiększyć przeładunki z obecnych 200 tysięcy ton do miliona ton rocznie, głównie produktów agro i cargo, przy wsparciu transportu kolejowego. Tomasz Tamborski oraz redaktor wyrażali jednak głęboki sceptycyzm co do przeładunków sypkich materiałów w centrum uzdrowiska, problemów transportowych związanych z ciężarówkami i pociągami przejeżdżającymi przez miasto oraz ograniczeń fizycznych obrotnicy.
Dużą szansę dla Kołobrzegu upatrywano w umowie z Orlenem na utworzenie bazy serwisowej dla morskich farm wiatrowych - 270 wiatraków na Bałtyku o mocy 4,5 GW - co mogłoby stworzyć stabilne miejsca pracy na co najmniej 30 lat. Adrian Tomicki wskazywał jednak na brak centrów logistycznych, szkolnictwa wyższego i oferty dla młodych ludzi. Zwrócono też uwagę na niepokojący fakt spadku oficjalnej liczby mieszkańców Kołobrzegu poniżej 40 tysięcy. Tomasz Tamborski ostrzegał przed uzależnieniem miasta od jednej nogi - turystyki i lecznictwa. W przypadku kolejnych pandemii lub kryzysów całkowite uzależnienie od przyjazdu kuracjuszy i turystów mogłoby doprowadzić miasto do zapaści finansowej, dlatego dywersyfikacja gospodarcza pozostaje kluczowym wyzwaniem.






