Organizatorzy są zaskoczeni, bo nie zdążyli jeszcze oficjalnie ogłosić naboru, a lista chętnych stale rośnie. Docelowo wolontariuszy może być około 400.
Dyrektorka
hospicjum Teresa Jerzyk przyznaje, że tak duże zainteresowanie
kwestą jest dla placówki bardzo budujące. Jak podkreśliła,
zgłaszają się zarówno osoby, które brały udział w zbiórce w
poprzednich latach, jak i nowi wolontariusze.
- Cieszę się bardzo, bo jeszcze nie zdążyliśmy oficjalnie ogłosić naboru, a zgłasza się już bardzo dużo wolontariuszy. Są to osoby, które kwestowały z nami wcześniej, ale przychodzą też nowi. To bardzo budujące, że ludzie pamiętają o tej zbiórce, która wpisała się już w kalendarz i stała się tradycją w Słupsku - mówiła Teresa Jerzyk.
Wśród kwestujących będą przede wszystkim uczniowie słupskich szkół oraz placówek z okolicznych gmin. Do akcji można jeszcze dołączyć. Joanna Jerzewska, odpowiedzialna za organizację zbiórki, zaznaczyła, że hospicjum szuka osób otwartych i śmiałych, które nie będą obawiały się zachęcać do wsparcia.
- Szukamy osób, które nie będą się wstydziły stanąć z puszką i po prostu zachęcać do wsparcia hospicjum. Wolontariusze, którzy wracają do nas z puszkami, są bardzo zadowoleni. Nie słyszałam, żeby ktokolwiek spotkał się z negatywną reakcją ze strony osób odwiedzających cmentarze. Ludzie chętnie wrzucają datki i wspierają hospicjum - powiedziała Joanna Jerzewska.
Główna kwesta odbędzie się 31 października i 1 listopada. Wolontariuszy z puszkami będzie można spotkać na cmentarzach w Słupsku i powiecie słupskim. W ubiegłym roku zbiórka przyniosła rekordową kwotę ponad 230 tysięcy złotych.
Paweł Drożdż/lp