160 uczniów klas pierwszych Zespołu Szkół Morskich im. Polskich Rybaków i Marynarzy w Kołobrzegu złożyło uroczyste ślubowanie. Ceremonia odbyła się w porcie jachtowym i była symbolicznym początkiem ich morskiej drogi zawodowej.
Młodzież wybiera szkołę morską przede wszystkim z myślą o przyszłej pracy na morzu i atrakcyjnych zarobkach po zdobyciu odpowiednich uprawnień. Dla niektórych znaczenie mają także rodzinne tradycje, a dla innych możliwość podróżowania i poznawania świata.
- Główna motywacja? Jak mam być szczery, to pieniądze. Dziadek był w marynarce wojennej, miałem też wujka, który był mechanikiem na bardzo dużych statkach - powiedział jeden z uczniów.
- Moim marzeniem zawsze było pływać i zwiedzać świat, rozwijać się. Jest wspaniała atmosfera, wspaniali nauczyciele. Naprawdę można wiele wynieść z lekcji - dodał kolejny uczeń.
Jak poinformowała dyrektorka szkoły Anna Walczak, w tym roku utworzono pięć klas pierwszych. Dużym zainteresowaniem cieszył się między innymi nowy kierunek - technik elektroautomatyk okrętowy. Jak podkreśla dyrektorka, absolwenci będą mogli znaleźć zatrudnienie zarówno na morzu, jak i na lądzie.
- Zarobki na morzu są nieporównywalne z tym, co można zarobić na lądzie. W tym roku mamy bardzo duże zainteresowanie klasą w zawodzie technik elektroautomatyk okrętowy. Myślę, że ten nowy zawód rozwija się bardzo dynamicznie. Uczeń będzie mógł znaleźć pracę i na lądzie, i na morzu - zarówno w siłowniach okrętowych, jak i w siłowniach wiatrowych. To dodatkowy atut na rynku pracy - powiedziała Anna Walczak.
Uroczystość odbyła się przy sztormowej, ale słonecznej pogodzie. W wydarzeniu tradycyjnie uczestniczyli także rodzice uczniów oraz przedstawiciele władz samorządowych miasta i powiatu kołobrzeskiego.
Jarosław Banaś/lp