Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 3,5-letniego chłopca, który w sobotę zginął na prywatnej posesji potrącony przez staczający się samochód.
Do zdarzenia doszło w sobotę w południe. Zaparkowany na pochyłym zjeździe do garażu samochód z nieustalonych przyczyn stoczył się i potrącił chłopca, wciągając go pod podwozie.
Jak poinformowała prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, ojciec dziecka podniósł pojazd lewarkiem, wydobył syna i wezwał służby ratunkowe. Chłopiec zmarł podczas akcji reanimacyjnej prowadzonej na terenie posesji.
Funkcjonariusze policji pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, ciała dziecka oraz samochodu, który zabezpieczono do dalszych badań biegłych.
Sekcja zwłok dziecka została zaplanowana na wtorek. W sprawie nikt nie został zatrzymany, a ojca pokrzywdzonego przesłuchano w charakterze świadka.
PAP/zn
.