fot. Festiwal Blues Express

W sobotę po raz 34. ruszy festiwal Blues Express, czyli impreza łącząca miłośników muzyki i kolei. Z dworca w Poznaniu na północ Wielkopolski odjedzie pociąg ciągnięty przez zabytkowy parowóz. Na stacjach pośrednich przygotowano kilka koncertów, a finał wydarzenia zaplanowano na wieczór w Zakrzewie.

Jak informował wspierający festiwal samorząd województwa wielkopolskiego, Blues Express każdego roku gromadzi kilkutysięczną publiczność.

W sobotnie przedpołudnie na Dworcu Letnim w Poznaniu rozpocznie się koncert, który poprzedzi odjazd pociągu zaplanowany na godz. 11.48. Skład wagonów Blues Expressu ciągnie parowóz. Jak zaznaczają organizatorzy, bluesa można usłyszeć nie tylko podczas jazdy pociągu, ale także na stacjach pośrednich m.in. w Rogoźnie Wlkp., Chodzieży, Pile czy Krajence. Na każdym postoju gra inna kapela. Nowością w tegorocznej edycji imprezy będzie przystanek muzycznego pociągu w Obornikach.

„Od ubiegłego roku koncert ma miejsce również na dworcu w Lipce - to stacja, do której Blues Express dojeżdża już bez pasażerów. To tutaj odbywają się czynności związane z przygotowaniem pociągu do drogi powrotnej, takie jak wodowanie, szlakowanie czy przestawianie parowozu na przód pociągu” - podał urząd marszałkowski.

Finałem festiwalu jest wieczorny koncert nad Jeziorem Proboszczowskim w Zakrzewie w powiecie złotowskim. Na scenie pojawią się zespoły z Polski, Niemiec, Szwecji i Wielkiej Brytanii. W niedzielę, o godz. 1 w nocy Blues Express wyruszy w drogę powrotną do Poznania.

Udział we wszystkich festiwalowych koncertach jest bezpłatny. Liczba biletów na przejazd pociągiem jest ograniczona, a w dniu festiwalu można je nabyć u obsługi pociągu tylko, jeśli będą dostępne miejsca. Szczegółowy program imprezy można znaleźć na stronie

PAP/zn

.