Nightskating to nocny przejazd na rolkach czy wrotkach ulicami miasta, które na ten czas są wyłączone z ruchu. To już trzecia edycja wydarzenia, które gromadzi coraz większą grupę uczestników.
- Moim marzeniem było, żebyśmy stworzyli taką społeczność w Koszalinie. To świetna okazja, by się spotkać i promować ten sport. Jest to trasa „family”, przeznaczona dla rodzin, łagodna - powiedziała Izabela Kijanka, organizatorka.
Długość trasy wyniosła niemal siedem i pół kilometra. Uczestnicy, w ramach przygotowań, mieli okazję skorzystać z bezpłatnych warsztatów hamowania.
Podczas spotkania nie zabrakło innych atrakcji, m.in. długa kolejka ustawiła się do Cukina, który sprayami dekorował uczestnikom rolki.
W sobotę plac przed ratuszem odwiedziła rekordowa liczba entuzjastów jazdy na rolkach: - Mam czwarty raz rolki na nogach. Córka jest bardziej przygotowana. Atmosfera jest wspaniała, ulicą jeździ się bezpieczniej - podkreśliły uczestniczki wydarzenia.
Idea Nightskatingu narodziła się pod koniec lat 80. w San Francisco, następnie rozprzestrzeniła się do wielu miast Europy i Polski. Dziś takie przejazdy regularnie odbywają się m.in. w Warszawie, Krakowie czy Koszalinie, gdzie kolejna edycja jest zaplanowana już na 27 czerwca.
Przejazd zorganizowano m.in. dzięki wsparciu koszalińskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Pomorze Zachodnie z Programu Społecznik.