fot. FB
Marek Śmierzyński, przedstawiciel inwestora, który wybudować miał w Kołobrzegu pałac zdrojowy wezwał byłego prezydenta do oddania pieniędzy, które - jak stwierdził publicznie - miał mu przekazać. Miało do tego dojść kilka lat temu, a związane miało być ze sprzedażą i zagospodarowaniem miejskiej działki. Janusz Gromek, obecnie członek zarządu województwa zachodniopomorskiego podkreśla, że nigdy nie wziął łapówki.

Marek Śmierzyński z wezwaniem do byłego prezydenta wystąpił podczas wtorkowej rady miasta w Kołobrzegu: - Brał pan pieniądze z budżetu miasta i wziął pan pieniądze ode mnie. Na koniec oszukał pan mnie, mieszkańców Kołobrzegu i partyjnych kolegów. Panie Gromek, okradł pan swoją partię. Czy taka osoba powinna być senatorem Rzeczypospolitej? Gromek, oddaj mi moje pieniądze!

Janusz Gromek, który jest także kandydatem KO na senatora w najbliższych wyborach, powiedział Polskiemu Radiu Koszalin, że skonsultuje z prawnikiem ewentualne dalsze kroki w tej sprawie: - Przez 12 lat mojej prezydentury nie wziąłem żadnej łapówki. W czwartek mam spotkanie z prawnikiem w Szczecinie i będę wtedy wiedział, czy warto tę sprawę rozwijać, czy nie. Mam teraz ważniejsze sprawy związane z kampanią wyborczą. Ten pan nie będzie mnie pouczał czy wybierał, bo o tym zadecydują mieszkańcy.

Do wybudowania pałacu zdrojowego na terenie dzielnicy uzdrowiskowej w Kołobrzegu ostatecznie nie doszło.

kk/ar

Posłuchaj

Marek Śmierzyński
Janusz Gromek