fot. Jarosław Ryfun
Strażacy nadal przeszukują miejsce katastrofy budowlanej.

Brygadier Adam Gonciarz ze Straży Pożarnej w Koszalinie powiedział, że według wstępnych ustaleń nikomu nic się nie stało: - Gruzowisko zostało przeszukane przez specjalistyczną grupę Komendy Powiatowej Policji w Białogardzie. Funkcjonariusze używali specjalnego sprzętu poszukiwawczego, m.in.kamery wziernikowej.

Brygadier Gonciarz podkreślił, że zawalony budynek został sprawdzony przez nadzór budowlany, który zezwolił strażakom na dalsze przeszukiwania gruzowiska: - Przypuszczamy, że był to warsztat samochodowy, ponieważ jest tam taki kanał najazdowy. Dwie kondygnacje uległy zawaleniu, pozostałe dwie są w nienaruszonym stanie.

Przyczyny zapadnięcia się opustoszałego obiektu wciąż nie są znane.

ik/rż

Posłuchaj

bryg. Adam Gonciarz podkreślił, że zawalony budynek został sprawdzony przez nadzór budowlany
bryg. Adam Gonciarz powiedział, że według wstępnych ustaleń nikomu nic sie nie stało