fot. pixabay.com
Częste używanie pieczątki z imitacją podpisu może, zdaniem członków Prawa i Sprawiedliwości, powodować wątpliwości co do legalności tak parafowanych dokumentów. Magistrat odpowiada, że stosowanie faksymile jest pod ścisłą kontrolą.

Maciej Bejnarowicz, kandydat PiS na prezydenta miasta, zapowiada kontrolę: - Faksymile nie jest podpisem. Jeżeli funkcjonuje to istnieje przypuszczenie, że może być użyte niezgodnie z wiedzą i wolą pana prezydenta. To trzeba sprawdzić. Musimy ustalić, czy umowy są ważne w świetle prawa, bo jeżeli widnieje na nich pieczęć mechaniczna to są one nieważne.

Michał Kujaczyński, rzecznik prezydenta Kołobrzegu, zapewnia, że używanie pieczątki jest pod ścisłą kontrolą i tylko na określonych dokumentach: - Każdorazowe jej użycie jest poprzedzone telefonem do prezydenta, by ten wyraził na to zgodę. Faksymile nigdy nie stosujemy w przypadku wyrażenia woli. Korzystamy z niej jedynie na części dokumentów informacyjnych, np. na zaproszeniach. Gdy prezydent jest nieobecny to korzystamy z faksymile, ale po powrocie prezydent jeszcze te dokumenty autoryzuje.

Wyjaśnieniem sprawy, w tym kontrolą dokumentów, zająć się ma, na wniosek radnych PiS, komisja rewizyjna rady miasta.

kk/ar

fot. Krzysztof Klinkosz

Posłuchaj

Maciej Bejnarowicz, kandydat PiS na prezydenta miasta
Michał Kujaczyński, rzecznik prezydenta Kołobrzegu