fot. Marcin Prusak
Na miejscu w jednym z ośrodków wypoczynkowych trwa kontrola sanepidu. Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Słupsku, Włodzimierz Sławny potwierdził, że 11 dzieci przebywa w szpitalach z powodu zatrucia.

Pięcioro jest w słupskim szpitalu na oddziale pediatrii, troje w Miastku i troje w Bytowie. Skarżyły się na bóle brzucha, wymioty i biegunki.

- Dzieci są nawadniane. Ich stan się poprawia - mówi Monika Zacharzewska, rzeczniczka słupskiego szpitala.

Na razie nie wiadomo, czy mamy do czynienia z zatruciem pokarmowym czy wirusem. Dziś pracownicy sanepidu pobrali do badań próbki z ośrodka oraz od jego pracowników.

- Na razie nie ma podstaw, by zamknąć ośrodek. Nic nie wskazuje na to, żeby były jakiekolwiek zaniedbania w kuchni ośrodka - zaznacza Henryka Kisiel ze słupskiego Sanepidu.

Wyniki badań chorych dzieci z Poddąbia mają być jutro. Może wówczas uda się znaleźć odpowiedź na pytanie, na co cierpią koloniści.

mp/el/ds/ar

Posłuchaj

Monika Zacharzewska, rzeczniczka słupskiego szpitala
Henryka Kisiel ze słupskiego Sanepidu