Komisja Europejska wysłała wniosek do unijnego Trybunału Sprawiedliwości o kary dla Polski za złamanie zakazu wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Polska odpowiada, że nie łamie prawa i że odniesie się do zarzutów Komisji. Politycy w Radiu Koszalin dyskutowali o tym, czy będą kary i czy słuszna jest argumentacja Komisji Europejskiej o szkodliwości wyrębu w puszczy.

W audycji „Po słowie” Robert Kujawski z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że stanowisko Komisji Europejskiej to bardziej próba nacisku niż realne zagrożenie karą. - Jestem przekonany, że rząd i ministerstwo środowiska rzeczowo odniosą się do stawianych zarzutów - dodał Robert Kujawski.

- Jesteśmy w Polsce na swoim i u siebie. O tym, co się dzieje będą decydowały obecne władze - powiedział Adam Jaworski reprezentujący Solidarną Polskę - Zjednoczoną Prawicę. - Wniosek Komisji jest urabianiem nowej ideologii i wtrącaniem się w sprawy suwerennego państwa - dodał.

Senator Kazimierz Kleina z Platformy Obywatelskiej podkreślił, że Polska samodzielnie podjęła pewne zobowiązania w kontekście przystąpienia do Unii. - To oznacza, że dobrowolnie może poddawać się ocenie prowadzonych działań przez instytucje międzynarodowe - powiedział.

Pod koniec lipca wiceprezes unijnego Trybunału Sprawiedliwości wstępnie przychylił się do wniosku Brukseli i nakazał wstrzymanie prac w puszczy do czasu rozpatrzenia pozwu Komisji przeciwko Polsce. Może to potrwać nawet rok.

csz/ar

Posłuchaj

Adam Jaworski reprezentujący Solidarną Polskę - Zjednoczoną Prawicę
Senator Kazimierz Kleina z Platformy Obywatelskiej
Robert Kujawski z Prawa i Sprawiedliwości