fot. prk24.pl
W sobotę 39-latek kierujący czarnym bmw nie zatrzymał się do kontroli policyjnej, mimo wezwań funkcjonariuszy. Miał też sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Uciekając przed policją, wjechał m.in. pod prąd na ul. Władysława IV oraz uszkodził inne auta. Policjanci byli zmuszeni oddać strzały w opony samochodu.

Jak poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Koszalinie Sławomir Przykucki, sędzia zdecydował o tymczasowym trzymiesięcznym aresztowaniu 39-latka: - Podstawą były brak stałego miejsca zameldowania mężczyzny, który był już wielokrotnie karany, oraz obawa o matactwo czy utrudnianie przez niego postępowania.

Za niezatrzymanie się do kontroli i prowadzenie pojazdu mimo zakazu grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

kc/rz

Posłuchaj

Sławomir Przykucki, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Koszalinie