fot. PRK24
Politolog, który w czwartek był gościem porannego „Studia Bałtyk” skomentował m.in. działania rządu w związku rosnącą inflacją, w tym propozycję rozszerzenia wsparcia dla ogrzewających domy innym paliwem niż węgiel.

Profesor Kazimierz Kik ocenił, że rząd znajduje się w trudnej sytuacji, co jest wypadkową ogólnego pogorszenia bezpieczeństwa w Europie i na świecie: - Znajdujemy się w węzłowym momencie okresu przejściowego, po upadku systemu dwubiegunowego. Zmierzając do systemu wielobiegunowego mamy do czynienia z tzw. spazmatyczną obroną dotychczasowych imperiów. W tym wypadku Rosji, ale też Stanów Zjednoczonych czy Chin.

Gość „Studia Bałtyk” odniósł się również do rozszerzenia wsparcia dla ogrzewających domy innym paliwem niż węgiel: - To wsparcie musi być rozszerzone. Sytuacja, jaką mamy na rynku nie tylko paliwowym, ale też energetycznym jest w pewnym sensie funkcją polityki niektórych rządów w Europie Środkowo-Wschodniej. Kiedy cele polityczne okazały się stawiane wyżej ponad cele ekonomiczne, sytuacja wymknęła się spod kontroli. 

Opozycja zarzuca Prawu i Sprawiedliwości, że dodatek węglowy przygotowany jest pod wyborców tej partii. - To, że PiS proponuje rozwiązania, które obejmą interesy swojego elektoratu jest naturalne. To zazwyczaj najmniej uposażone grupy społeczne, one najbardziej będą wymagały pomocy. To słuszne podejście, że partia rządząca troszczy się o Polaków najmniej uposażonych. (...) Wysoka inflacja nie ma przyczyny w polityce rządu polskiego. Suwerenność polityczna jest konsekwencją suwerenności ekonomicznej.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

ap/aj

Posłuchaj

Gość porannego „Studia Bałtyk”: prof. Kazimierz Kik