fot. Katarzyna Chybowska/ Polskie Radio Koszalin
Około 200 gospodarstw domowych w Polanowie otrzymało informację o podwyżce cen czynszu. Są to mieszkańcy m.in. wspólnot obsługiwanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Jutrzenka” z Koszalina. Powodem jest wzrost stawki za ogrzewanie, w niektórych przypadkach nawet o 214 procent.

Mieszkańcy Polanowa są zszokowani podwyżkami. Niektórzy z nich wprost mówią, że nie będzie ich stać na regularne opłacanie rachunków. - Kiedyś za cały czynsz płaciliśmy mniej, niż teraz płacimy za zaliczkę za ogrzewanie. Dodajmy do tego rachunki za prąd oraz leki i nie zostanie nam nic na codzienne życie - tłumaczyli.

Powodem podwyżek jest wzrost ceny węgla, którym opalane są dwie kotłownie w Polanowie. Jak powiedział burmistrz Polanowa Grzegorz Lipski, cena zakontraktowanych do końca stycznia 300 ton węgla jest o 500 procent wyższa w porównaniu do zeszłego roku. - Węgiel dla odbiorców systemowych kosztował w 2021 roku 420 złotych netto za tonę. Po przetargu jego cena wyniosła 2100 złotych. Do tego trzeba dodać ceny energii, które wzrosły o 152 procent.

Pełniący obowiązki dyrektora Zakładu Usług Komunalnych w Polanowie Wojciech Adamski zapewnił, że stawki za ogrzewanie zostały przygotowane w oparciu o profesjonalny audyt. Jak dodał, ceny nie zawierają marży dla zakładu i pokrywają tylko koszty produkcji ciepła. - Zabezpieczyliśmy ten rok do końca stycznia. Nie wiemy jednak, co się stanie na rynku opału w ciągu tego czasu. Jeśli dojdzie do tego, że w sposób logiczny zostanie rozwiązany temat dopłat węglowych, wówczas te stawki ulegną zmianie.

Burmistrz Polanowa wystosował już pisma do premiera Mateusza Morawieckiego oraz lokalnych parlamentarzystów, z prośbą o przyjrzenie się kwestii dopłat dla osób korzystających z ciepłociągów. - Na mój wniosek Konwent Wójtów i Burmistrzów wystosował do pana premiera apel odnośnie objęcia ochroną systemową odbiorców mieszkających w takich budynkach. Podobne listy zostają wysyłane również do parlamentarzystów. Gdyby udało się taką pomoc wprowadzić, opłaty powinny spaść o około 40 procent - wyjaśnił.

Wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska poinformował, że trwają pracę nad sformułowaniem programu wsparcia dla ciepłowni systemowych, czyli ciepłociągów, które doprowadzają ciepło m.in. w spółdzielniach mieszkaniowych. Jak powiedział, propozycje mają pojawić się w ciągu kilku tygodni, a nawet dni.

kc/zn

Posłuchaj

relacja Katarzyny Chybowskiej