fot. pixabay.com
Na starcie wyścigu stanęły 22 jednostki w trzech klasach. W klasie jachtów o długości powyżej 9,5 m wygrał jacht Maxi Honey ze sternikiem Krzysztofem Stormanem. W klasie poniżej 7,6 m najlepszy okazał się jacht Papuga ze sternikiem Łukaszem Sobkiewiczem, a w klasie średniej, zwyciężył jacht Beau-4 ze sternikiem Wojciechem Kalomonem.

W tym roku żeglarze popłynęli inną trasą niż zwykle. Wystartowali przy molo w Kołobrzegu, potem trasa wiodła do Dźwirzyna i z powrotem do kołobrzeskiego molo.

- Mieliśmy głosy od uczestników, żeby te trasy były dłuższe, nie po trójkącie, więc zrobiliśmy mini regaty długodystansowe. Trochę inny rodzaj ścigania, wymagający innych taktyk. W tym roku wypadało wypłynąć w morze, co zrobiłem i się udało - powiedział Wojciech Kalomon.

Agnieszka Kramarczyk z Jacht Klubu Joseph Conrad przyznaje, że w tym roku zarówno nowa trasa jak i warunki pogodowe bardzo sprzyjały żeglarzom. - Kolejne regaty z pogodą, sukcesem, wiatrem - stwierdziła.

Była to już 43. edycja Regat o Srebrny Dzwon, które organizowane są przez Jacht Klub Morski Joseph Conrad w Kołobrzegu.

mw/zas

Posłuchaj

Wojciech Kalomon Agnieszka Kramarczyk, Jacht Klubu Joseph Conrad