fot. prk24.pl
Od kilku lat Filharmonia Koszalińska oraz Bałtycki Teatr Dramatyczny otrzymywały rocznie łącznie ok. 800 tysięcy złotych z samorządu wojewódzkiego na dodatkowe działania kulturalne. Koszalińscy radni zwrócili się do zarządu województwa z apelem o zwiększenia tej kwoty o 650 tysięcy złotych i wsparcie również muzeum.

Wśród argumentów pojawiły się problemy finansowe, z jakimi borykają się instytucje przy organizacji wydarzeń, takich jak Festiwal M-teatr czy Międzynarodowy Festiwal Organowy.

Jak podkreślił Robert Wasilewski, dyrektor Filharmonii Koszalińskiej, instytucje kultury w mieście od lat są niedofinansowane: - Liczę, że inicjatywa podjęta przez radnych i prezydenta przyniesie efekt i przyszłoroczna dotacja będzie większa. Być może uda się jeszcze wypracować inną metodę finansowania niektórych instytucji kultury.

Jak zaznaczyła Katarzyna Czarkowska, radna Koalicji Obywatelskiej i członkini komisji kultury, wystosowanie apelu było koniecznością: - Wysokość dotacji się nie zmieniła, a wartość pieniądza - już tak. Kultura czy inne działy gospodarki muszą być odpowiednio zasilane. Kulturą się nie najemy, ale jest dla nas bardzo ważna, bo bez niej świat stanie się „dżunglą”.

Radni zaapelowali o przeznaczenie w 2023 roku przez województwo zachodniopomorskie 700 tysięcy złotych dla BTD, 500 tysięcy złotych dla Filharmonii Koszalińskiej oraz 250 tysięcy złotych dla Muzeum w Koszalinie.

kc/rz

Posłuchaj

Robert Wasilewski, dyrektor Filharmonii Koszalińskiej Katarzyna Czarkowska, radna KO i członkini komisji kultury