fot. gov.pl - KW PSP w Gdańsku
Druhowie zarzucają burmistrzowi, że przekazał im budynek, w którym nie mogą korzystać ze wszystkich pomieszczeń.

Sebastian Kluska, komendant jednostki podkreślił, że brak możliwości korzystania z części pomieszczeń to duży problem dla strażaków: - Mieliśmy wszystko zaplanowane, chcieliśmy tam wybudować salę do ćwiczeń oraz zaplecze socjalne. Okazało się jednak, że zostaliśmy przez pana burmistrza oszukani.

Andrzej Strzechmiński, burmistrz Łeby wyjaśnia, że miejsce, które druhowie wskazują na siłownię jest przestrzenią nieużytkową: - Poddasze tego budynku jest miejscem nieużytkowym. Na taki budynek dostaliśmy pozwolenie i taki został oddany. Twierdzenie strażaków, że to właśnie tam muszą urządzić sobie siłownię, jest kłamstwem, ponieważ na siłownię przeznaczono pomieszczenie o powierzchni 70 m kw. na pierwszym piętrze.

W ocenie burmistrza nie ma też problemu z miejscami postojowymi. Te można wyznaczyć za budynkiem remizy, gdzie jest do tego odpowiedni plac. Wskazał też na problemy z prądem, które - jak zapewnił - zostały już rozwiązane.

Strażacy OSP w Łebie piszą w mediach społecznościowych, że są gotowi pójść na grupowe zwolnienia lekarskie. Na razie jednak normalnie realizują działania ratownicze.

pd/aj

Posłuchaj

Konflikt o nową siedzibę Ochotniczej Straży Pożarnej w Łebie - materiał Pawła Drożdża