fot. Mateusz Sienkiewicz
W niedzielę konar drzewa spadł na samochód zaparkowany przy ulicy Drahimskiej. Mieszkańcy informowali wcześniej miejskich urzędników o potencjalnym zagrożeniu w związku z zaniedbanymi drzewami rosnącymi w ich okolicy. Do tej pory nie udało się rozwiązać problemu.

W tej okolicy nie ma nawet oznakowań o niebezpieczeństwie wynikającym ze stanu okolicznych drzew. - Zostawiliśmy auto przy drodze, w pobliżu bloku. Zaparkowane tam były także inne samochody. Około godziny 16 wsiedliśmy do samochodu i gdy ruszyliśmy, spadł na nasze auto konar drzewa. Uszkodzenia są dosyć poważne - maskę i szybę można wymienić, ucierpiał także dach. Gałąź wbiła się również w kokpit, pokaleczyło nas szkło. Podobno ludzie zgłaszali już, żeby te drzewa ściąć - powiedział kierowca, który w niedzielę zaparkował samochód przy ulicy Drahimskiej.

Marcin Ludewicz, rzecznik szczecineckiego urzędu miejskiego potwierdził, że kwestia tego zagrożenia była zgłaszana do urzędu: - Mieliśmy sygnały telefoniczne od mieszkańców. Skłoniły nas one do przeprowadzenia kontroli. Inspektorzy z referatu ochrony środowiska naszego urzędu udali się na ulicę Drahimską i sprawdzali stan drzew. Została podjęta decyzja o wycince m.in. tego drzewa, które spowodowało wypadek. Sporządziliśmy wniosek i wysłaliśmy go do starostwa. Niestety był on wysłany w piątek - dwa dni przed tym zdarzeniem. Starostwo nie miało możliwości, żeby podjąć decyzję tak szybko, ponieważ nie upłynął nawet jeden dzień roboczy.

Mieszkańcy domów przy ulicy Drahimskiej chcą przygotować petycję do urzędu o wycięcie większej liczby drzew. Rzecznik magistratu podchodzi sceptycznie do tego pomysłu: - Nie możemy złożyć wniosku o wycięciu całego drzewostanu. Zostałby on odrzucony. Będziemy monitorowali stan drzew, nie tylko przy ulicy Drahimskiej. Należy pamiętać, że drzewa są dobrem, czymś, o co należy dbać. Wycina się je w ostateczności - wtedy, gdy stanowią zagrożenie, a nie „na zapas”.

Zapraszamy do wysłuchania materiału Mateusza Sienkiewicza.

ms/aj

Posłuchaj

materiał Mateusza Sienkiewicza