fot. Wikimedia
Tadeusz Kościński powiedział, że Polski Ład to bardzo duży projekt i mogły pojawić się na początku pewne nieścisłości. Zapewnił, że natychmiast jednak będą korygowane.

Fakt zapytał ministra finansów, co jest powodem zamieszania związanego z Polskim Ładem: - Wydaje się, że są dwa główne powody chwilowych problemów. Często chodzi o PIT-2, czyli formularz, jaki składa się u pracodawcy wraz z podjęciem pracy, który pozwala na uwzględnienie w zaliczkach na podatek dochodowy kwoty wolnej od podatku.

Wyjaśnił przy tym, że kwota wolna była dotychczas na takim poziomie, że jej uwzględnienie bądź nie w miesięcznych zaliczkach, to była kwestia kilkudziesięciu złotych: - W wyniku jej podwyższenia do 30 tysięcy złotych od 1 stycznia jest to już 425 złotych miesięcznie. Jest to na pewno dużo bardziej zauważalne. Po drugie, niektórzy mogli niepotrzebnie złożyć wniosek o rezygnację z ulgi dla klasy średniej. Natychmiast jednak zadziałaliśmy z rozporządzeniem, bo chcemy, by korzyści z Polskiego Ładu nasi obywatele odczuli jak najszybciej. W tym tygodniu rozpocznie się wypłacanie różnic w płacach.

Dopytywany, co poszło nie tak, minister finansów odpowiedział, że służby skarbowe nie wiedzą, czy podatnik złożył pracodawcy PIT-2. Zwrócił także uwagę, że mimo iż nazywamy ten formularz PIT-em, tego dokumentu nie składa się w urzędzie skarbowym: - Dlatego wydaliśmy rozporządzenie. Polski Ład to jednak bardzo duży projekt i mogły pojawić się na początku pewne nieścisłości. Natychmiast jednak będą przez nas korygowane.

PAP/rz