fot. prk24.pl
Nieco ponad 20 tysięcy złotych brutto, tyle ma zarabiać prezydent Koszalina Piotr Jedliński. W czwartek zmianami w jego wynagrodzeniu zajmą się koszalińscy radni.

Jak wyjaśnia Tomasz Czuczak, sekretarz miasta Koszalin, podwyżki są efektem dostosowania pensji prezydenta miasta do wymogów ustawy - Chciałbym tylko przypomnieć, że to wynagrodzenie trzy lata temu zostało obniżone o 20 procent - zaznacza. - Nie wiem, jakie będzie to jeszcze wynagrodzenie, ale projekt uchwały został przygotowany na maksymalne stawki. Koszalin jest największym miastem w regionie, a wynagrodzenie prezydenta w skali rocznej to jest trzy setne procenta budżetu. Wydaje mi się więc, że akurat włodarz miasta 100 tysięcznego powinien zarabiać takie pieniądze.

Koszalinianie różnie podchodzą do poziomu zarobków prezydenta miasta: - Patrząc na to, jak się teraz jeździ po mieście, to chyba nie jest najlepszy moment na podwyżki pensji - twierdzą jedni. Inni mówią, że prezydent zasługuje na wzrost pensji, bo „Koszalin jest naprawdę zadbanym, czystym miastem”.

Kluby radnych PiS-u oraz Wspólny Koszalin zamierzają poprzeć projekt uchwały, stanowiska nie wypracował jeszcze klub Koalicji Obywatelskiej. Radni zastrzegają, że podwyżka jest wymagana ustawowo, nie wykluczają jednak dyskusji nad jej skalą.

Krzysztof Klinkosz/kc

Posłuchaj

Tomasz Czuczak sekretarz miasta Koszalin mieszkańcy