fot. nadesłane
W pobliżu Domu Seniora „Złote Serca”, stoi jadłodzielnia, w której można zostawić żywność dla potrzebujących. Jak podkreśliła inicjatorka powstania tego miejsca Krystyna Tousty–Morzycka, jesienią i zimą tego typu pomoc jest szczególnie potrzebna.

- Chodzi przede wszystkim o to, aby nie marnować jedzenia. W ostatnich czasach rzeczywiście szafa jest chętniej zasilana przez mieszkańców, jednak nadal jest duże zapotrzebowanie na jej uzupełnianie, szczególnie w okresie zimowym, kiedy potrzebujący najczęściej z niej korzystają - wyjaśniła pomysłodawczyni punktu.

Krystyna Tousty-Morzycka zaznaczyła, że darczyńcy dzielący się żywnością pomagają osobom w różnych sytuacjach życiowych. - To miejsce odwiedzają nie tylko ludzie bezdomni, ale również ci, którzy chwilowo stracili pracę lub akurat w danym momencie są w trudnej sytuacji - powiedziała.

Koszalinianie pozytywnie odbierali pomysł funkcjonowania takiego miejsca. - Inicjatywa jest doskonała i mam nadzieję, że ludzie zostawiają w tej szafie produkty dobrej jakości. Nie każdego stać na zwykłe zakupy, więc warto takim osobom pomagać. Jest to również świetny pomysł na niemarnowanie jedzenia, którego obecnie bardzo dużo wyrzuca się do kosza - stwierdzili mieszkańcy.

„Szafę od serca” możemy znaleźć przy ulicy Leśnej 6 w Koszalinie.

kk/od

Posłuchaj

Krystyna Tousty-Morzycka, inicjatorka powstania szafy mieszkańcy Koszalina