fot. Mateusz Sienkiewicz
W lesie między Łubowem a Czaplinkiem pasjonaci historii postawili Ławeczkę pamięci oraz pamiątkowy krzyż. To w tym miejscu, 19 listopada 1971 roku zginął porucznik Antoni Wiciński.

Mariusz Kawczuk, prezes Stowarzyszenia Historyczno-Kulturalnego z Czaplinka zaznaczył na antenie Polskiego Radia Koszalin, że na temat tej tragedii wciąż jest niewiele informacji: - Wiemy, że pilot wystartował z Piły i miał wykonać oblot w okolicach Wałcza, jednak „zniknął z radaru” na wysokości 500 metrów. Poszukiwania zaginionego nie dały żadnych rezultatów, dopiero miesiąc po tragedii wrak samolotu przypadkowo odkryli myśliwi. W uroczystości wzięli udział bliscy tragicznie zmarłego pilota - jego żona i syn. Antoni Wiciński junior nie krył zadowolenia, że lokalna społeczność zadbała o miejsce pamięci: - Chciałem odnowić krzyż upamiętniający mojego ojca, ale okazało się, że ludzie dobrej woli zadbali o miejsce pamięci i wykonali to lepiej niż byłbym w stanie sam to zrobić. Stowarzyszenie Historyczno-Kulturalne Tempelburg planuje stworzenie kolejnych Ławeczek pamięci w miejscach ważnych dla historii lokalnej społeczności w okolicach Czaplinka. ms/mt

fot. Mateusz Sienkiewicz

Posłuchaj

Mariusz Kawczuk Antoni Wiciński junior