- Palenie wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn zgonów wśród Polaków - przekazał kardiolog prof. Piotr Jankowski i dodał, że perspektywy nie są optymistyczne. W poprzednich dekadach obserwowaliśmy niewielkie, ale stopniowe zmniejszanie się liczby palaczy w naszym kraju. - Chęć rzucenia palenia zaczęła zanikać mniej więcej na początku poprzedniej dekady, dziś nie jest widoczna, szczególnie u kobiet - zauważył ekspert

- Palenie papierosów przestało być modne - stwierdził prof. Piotr Jankowski, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kardiologii Prewencyjnej 2021. Wbrew pozorom nie jest to jednak pozytywna wiadomość, bo nie oznacza ona, że Polacy masowo rzucają palenie. Rzeczywiście, tradycyjne papierosy tracą u nas popularność. Ale, jak zauważa kardiolog, oznacza to jedynie tyle, że palacze przerzucają się na podgrzewacze tytoniu i papierosy elektroniczne, które są bardzo rozpowszechnione, zwłaszcza wśród młodych Polaków.

- W świadomości niektórych może to się jawić jako coś nowoczesnego, modnego, a nawet - o zgrozo - zdrowszego. Ja się przeciw takiemu podejściu mocno buntuję. Mamy bowiem coraz więcej dowodów naukowych, że używanie papierosów elektronicznych zwiększa u młodzieży i u młodych dorosłych skłonność do sięgania po tradycyjne wyroby tytoniowe - mówił ekspert.

Profesora Jankowskiego zaskakuje to, że mimo takiej wiedzy na temat szkodliwości nikotyny, palenie wciąż jest u nas akceptowanym społecznie nałogiem. Jego zdaniem należy zmienić sposób mówienia na ten temat. Nie mówić o nałogu, nawyku, słabości, ale postawić sprawę jasno. - Palenie jest chorobą przewlekłą o nawrotowym charakterze i - podobnie jak nadciśnienie tętnicze lub astma oskrzelowa - wymaga wdrożenia skutecznego leczenia - stwierdził kardiolog.

Palaczom prof. Jankowski zaleca wizytę u specjalisty. - To jedna z chorób, które trwają latami i powoli zabijają. Ale współczesna medycyna dysponuje skutecznymi narzędziami pozwalającymi na jej efektywne leczenie. Również w sieci znajdziemy wiele porad na temat sposobów rzucenia palenia. Ale z tym problemem najlepiej zwrócić się o pomoc do lekarza rodzinnego, który albo zaleci skuteczne środki, poinstruuje jak je stosować, albo skieruje do poradni leczenia uzależnienia od nikotyny. Niestety, takich poradni i ośrodków jest w Polsce niewiele. Światowy Dzień Rzucania Palenia to dobry moment, by głośno mówić o potrzebie zwiększenia liczby poradni i ośrodków antynikotynowych - podkreślił ekspert.

Zwiększenie liczby takich placówek, a także zwiększenie świadomości, że można w nich szukać pomocy, to - zdaniem prof. Jankowskiego, działanie, które ocali życie wielu ludzi.

- Ponad połowa palaczy umiera z powodu chorób odtytoniowych m.in. chorób układu krążenia. Mówimy tu o zawale serca, udarze, niewydolności serca. Palenie tytoniu zwiększa też ryzyko wystąpienia szeregu nowotworów, zarówno raka oskrzela, krtani, gardła, języka jak i pęcherza moczowego, żołądka, jelita - właściwie trudno znaleźć nowotwór, którego ryzyko występowania nie byłoby zwiększone wśród palaczy. Nie wspominając o przewlekłych chorobach płuc, przede wszystkim przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc, która wśród osób niepalących występuje nieczęsto - wymieniał specjalista. I dodał, że skuteczne nakłanianie ludzi do rzucenia palenia znacząco zmniejszy przypadki występowania tych chorób.

Choć dane nie budzą optymizmu, prof. Piotr Jankowski przekonuje, że na rzucenie palenia nigdy nie jest za późno. - W swojej praktyce staram się motywować poprzez pozytywny przekaz. Dlatego przypomnę, że osoby, które rzucają palenie, mogą wydłużyć swoje życie nawet o kilka lat. Oczywiście to zależy od wieku, od chorób współistniejących. Rozstanie z nikotyną w podeszłym wieku podeszłym może wydłużyć życie o rok do dwóch lat, ale osoby młode mogą dzięki temu zyskać nawet 5-6 lat życia - zachęcał ekspert.

PAP/kc