Manic Street Preachers wydali swój 14 studyjny album. Fani mogli podziwiać pierwszy singiel, czyli utwór „Orwellian”.

To klasyczne brzmienie Walijskiego zespołu. „Ta piosenka jest o walce o przejmowanie znaczeń, usuwaniu kontekstów w debacie, nadpisywaniu sensu opartego na faktach, konfliktu napędzanego przez cyfrowe media, co prowadzi do ciągłego stanu kulturowej wojny. Tak jak wiele kompozycji na tej płycie, została napisana na fortepianie przez Deana Bradfielda. Muzycznie usłyszycie tam echa ABBY, majestat Alana Rankina z Assosiates i Talk Talk z gitarową solówką Lindsey Buckingham. To idealne tekstowe i muzyczne wprowadzenie do „The Ultra Vivid Lament”.

Album jest odbiciem i reakcją. To nagranie, które spogląda przez odizolowany, zaśmiecony i zamglony pokój, pełen bolesnych wspomnień, by na jego końcu dostrzec otwarte okno w błyszczącej framudze, przedstawiające przepiękne morze zlewające się z nieskończonym niebem. To jedenaście utworów, które łączą introspekcję, cichy gniew i dźwięki, którym nie można się oprzeć. Te elementy są z nami przez cały album. Od otwierającego spokojnego szumu „Snowing In Sapporo”, aż do galopującego „The Secret He Had Missed”. To podróż pomiędzy dyskretną kontemplacją w „Diapause” i stoickimi pobożnymi życzeniami w „Happy Bored Alone”.